Hendersona do przeprowadzki skusiła nie tylko perspektywa ogromnych zarobków, ale także fakt, że trenerem drużyny Al-Ettifaq został Steven Gerrard, a więc jego dawny kolega z Liverpoolu.
W Al-Ettifaq rozegrał 19 meczów, zanotował w nich cztery asysty. Życie na Bliskim Wschodzie szybko mu się jednak znudziło, męczyły go upały i brak kibiców na trybunach, w końcu poprosił szefów klubu o rozwiązanie umowy. Wiadomo, że musiał zrzec się znacznej kwoty.
Dlaczego Jordan Henderson nie wrócił do Anglii?
Jak informuje “Telegraph” Henderson odroczył swoje wypłaty, by móc łatwiej wrócić do kraju i grać dla reprezentacji. Dzięki temu nie obowiązywały go ograniczenia czasowe dla osób nieposiadających statusu podatnika w Wielkiej Brytanii.
Okazuje się, że pieniędzy być może już nigdy nie zobaczy. Koło nosa przejdzie mu pokaźna suma, bo w Arabii Saudyjskiej miał dostawać 350 tys. funtów tygodniowo. W Amsterdamie zgodził się na dużo niższą pensję - podobno aż o 75 procent w porównaniu do tej, jaką zaproponowali mu szejkowie.
Dlaczego nie wrócił do Anglii? Według brytyjskich mediów, gdyby podjął taką decyzję, musiałby oddać tamtejszemu fiskusowi 7 mln funtów.
Czytaj więcej
Śledczy badają, czy urzędnicy nie pomogli paryskiemu klubowi w oszustwach podatkowych. Chodzi o rekordowy w historii futbolu transfer Neymara z Bar...
Czy Karim Benzema i Neymar też wyjadą z Arabii Saudyjskiej
Nietrudno sobie wyobrazić, że wkrótce podobną drogę mogą wybrać Neymar i Karim Benzema. Pierwszy z nich od dawna wysyła sygnały, że nie zamierza na Bliskim Wschodzie zostać długo. Od października nie gra w Al-Hilal, bo leczy poważną kontuzję.
Benzema kłóci się z kolei z trenerami Al-Ittihad, pod koniec roku opuścił klub i przyleciał do Hiszpanii, co wywołało plotki, że może wrócić do Realu. Urlop mu się przedłużył, więc za karę nie poleciał z zespołem na zgrupowanie przed rundą wiosenną. Potencjalni kupcy już zacierają ręce.