Łapówki utorowały mu drogę do roli selekcjonera. "Może być skazany na dożywocie"

Li Tie przyznał się do przekupywania sędziów, piłkarzy i działaczy. Tak samo został trenerem Chin.

Aktualizacja: 15.01.2024 13:53 Publikacja: 15.01.2024 03:00

Li Tie grał w lidze angielskiej i reprezentacji Chin, karierę trenerską przerwie mu wyrok

Li Tie grał w lidze angielskiej i reprezentacji Chin, karierę trenerską przerwie mu wyrok

Foto: afp

Wymiar sprawiedliwości Xi Jinpinga prowadzi kolejne czystki antykorupcyjne. Jesienią do aresztu trafił były prezes Bank of China, a na dożywocie bez możliwości zwolnienia skazano byłego szefa największego ubezpieczyciela. Kolejnym może być Li Tie.

O prowadzonym od listopada 2022 roku śledztwie ws. korupcji w chińskim futbolu wiadomo więcej od kilku dni, gdy CCTV pokazał wyznanie win zamieszanych w aferę, wśród których są byli działacze klubów i federacji. Najważniejszy z nich, czyli selekcjoner reprezentacji Chin w latach 2020–2021, jest w areszcie od pięciu miesięcy.

Afera w chińskiej piłce. Li Tie został selekcjonerem dzięki oszustwu

– Wydawać się mogło, że objęcie kadry przez Li Tie było uzasadnione. Miał w CV kilkuletnią współpracę z Marcelo Lippim w Guangzhou i drużynie narodowej, a do tego godne pochwały wyniki z Wuhan Zall. Chiny chciały rodzimego selekcjonera i wyglądał na dobrego kandydata – wyjaśnia Maciej Łoś, autor przewodnika „Futbol za Wielkim Murem” i prowadzący profil Piłkarskie Państwo Środka.

Czytaj więcej

Bayern obserwuje Xabiego Alonso. Czy gigant z Bawarii znów osłabi rywala?

Dopiero później okazało się, że Li Tie selekcjonerem został dzięki oszustwu i występ Chin w rozpoczętym właśnie Pucharze Azji skrył się w cieniu afery korupcyjnej.

Śledztwo wykazało, co Li Tie potwierdził przed kamerami, że przekupił w tym celu prezesa i sekretarza federacji. Wcześniej dawał łapówki sędziom oraz rywalom za seryjne zwycięstwa swoich zespołów. Tak wyrobił sobie nazwisko wśród chińskich trenerów.

Li Tie — pierwszy piłkarz z Chin, który przebił się w Anglii

Miał je wcześniej jako piłkarz. Zagrał we wszystkich trzech meczach podczas jedynego w historii występu Chin na mundialu, w 2002 roku (przegrali 0:3 z Turcją, 0:4 z Brazylią i 0:2 z Kostaryką). – Nie był największą gwiazdą, ale za to ulubieńcem kibiców. Rozegrał w kadrze prawie sto meczów i jako jeden z pierwszych Chińczyków przebił się w Anglii – wyjaśnia Łoś.

Czytaj więcej

Efektowny gol Roberta Lewandowskiego nie pomógł. Superpuchar Hiszpanii dla Realu

Transfer Li Tie, który trafił po mundialu do Evertonu, należy wiązać z chińskim sponsorem klubu z Liverpoolu, ale sam zawodnik szybko wywalczył sobie miejsce w składzie i zagrał w Premier League 34 mecze.

Karierę w roli trenera rozpoczął w sierpniu 2015 roku w drugoligowym Hebei FC, gdzie zmienił Radomira Anticia, byłego szkoleniowca Barcelony i Atletico Madryt. Po remisie w debiucie jego zespół miał „cudowną” passę ośmiu zwycięstw, dzięki której awansował do Chinese Super League. Sukces ten powtórzył w 2018 roku z Wuhan Zall.

Li Tie. Były trener reprezentacji Chin uzależniony od korupcji

Śledczy ustalili, że za kupowanie meczów był odpowiedzialny osobiście. Shenzhen FC chociażby za porażkę w ostatniej kolejce, która dawała Hebei awans, dostał 14 milionów juanów, czyli ponad 2 mln dolarów. 6 mln trafiło do piłkarza Li Fei, który miał się podzielić z resztą zespołu, ale całą sumę wziął dla siebie.

– Jako piłkarz najbardziej nienawidziłem ludzi, którzy ustawiali mecze, ale gdy zostałem trenerem, postanowiłem zwiększać szanse swoich drużyn, bo mam taką mentalność, że zawsze chcę się wykazać. Uzależniłem się od przekupywania sędziów, rywali i działaczy. Ta metoda weszła mi w nawyk – przyznaje dziś Li Tie.

Tak samo został selekcjonerem. – Myślałem o sposobach i ludziach, którzy mi pomogą. Tak jak w przypadku kupowania meczów, potrzeba bowiem kilku dróg – opowiada CCTV. Ówczesny szef chińskiej federacji Chen Xuyun dostał 2 mln juanów łapówki od Wuhan Zall. – To była wymiana korzyści, po nominacji selekcjoner miał się odwdzięczyć – potwierdza prezes klubu.

Czytaj więcej

Polka wśród stu najlepszych piłkarek świata. Duży skok w rankingu

Sam Li Tie przekazał milion juanów sekretarzowi związku Liu Yi. – Poprosił mnie o rozmowę na temat budowy drużyny i skorzystał z okazji, aby dać mi pieniądze z nadzieją, że udzielimy mu wsparcia. Odpowiedziałem, że nie ma problemu – opisuje ten ostatni. Li Tie od razu powołał do reprezentacji czterech zawodników przeciętnego Wuhan Zall. – Gdy zobaczyłem listę, aż się zaczerwieniłem. Wiedziałem, że nasi piłkarze nie mają odpowiedniej jakości – przyznaje były prezes Wuhan Zall.

Trwająca dziesięć meczów kadencja Li Tie nie była udana. Pracę stracił pod koniec 2021 roku, bo wygrał tylko jedno z sześciu spotkań eliminacji mundialu w Katarze. Teraz ma być pierwszym z oskarżonych w aferze korupcyjnej, który doczeka się wyroku. Cytowany przez chińskie media Peng Xinlin, profesor Wydziału Prawa Uniwersytetu w Pekinie, przewiduje, że Li Tie dostanie „minimum dziesięć lat więzienia, ale nawet dożywotni wyrok jest możliwy".

W swoim pierwszym meczu na rozpoczętym w weekend Pucharze Azji Chiny zremisowały 0:0 z Tadżykistanem.

Piłka nożna
Liga Konferencji Europy: Asysta Sebastiana Szymańskiego
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Dlaczego Robert Lewandowski był bohaterem meczu PSG-Barcelona
Piłka nożna
Prasa po PSG - Barcelona: “Nieobecny Kylian Mbappe”, “inteligentny Robert Lewandowski”
Piłka nożna
Sukcesy Bayer Leverkusen. Bask nauczył ich wygrywać
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Piłka nożna
PSG - Barcelona. Znów rollercoaster w Lidze Mistrzów, Lewandowski z ważną rolą