Niespodzianki nie było – Urawa Red Diamonds przegrała w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata z Manchesterem City 0:3 i nie zagra w finale tych rozgrywek.
Wcześniej japoński klub wygrał z meksykańskim Club Leon 1:0, dzięki czemu zapewnił sobie miejsce w półfinale.
Manchester City rozpoczął udział w rozgrywkach od półfinału.
Czytaj więcej
Maciej Skorża po 15 latach znów zmierzy się z Pepem Guardiolą. Jego Urawa Red Diamonds gra we wtorek wieczorem z Manchesterem City w półfinale Klub...
Manchester City poradził sobie z Urawa Red Diamonds bez Erlinga Haalanda
W meczu z zespołem Skorży Pep Guardiola nie skorzystał z usług Erlinga Haalanda, ale w pierwszej jedenastce wybiegło na murawę wiele gwiazd Premier League. To czyniło ze zwycięzcy Ligi Mistrzów zdecydowanego faworyta meczu.
Manchester City od początku osiągnął dużą przewagę, ale zespół z Japonii długo skutecznie się bronił. Formą błysnął bramkarz zespołu z Japonii, Shusaku Nishikawa.
Urawa Red Diamonds zagra o trzecie miejsce z egipskim Al-Ahly
Manchester City nie pozwolił zawodnikom z Japonii na wiele
Jednak w doliczonym czasie gry w I połowie Nishikawa musiał skapitulować pokonany przez zawodnika własnej drużyny – Mariusa Hoibraatena – który niefortunną interwencją umieścił piłkę we własnej bramce.
Utrata bramki oznaczała, że Urawa musi zaatakować, ale Manchester City nie pozwolił zawodnikom z Japonii na wiele. Kilka minut po wznowieniu gry wynik podwyższył Mateo Kovacić, a następnie rezultat ustalił Bernardo Silva.
W finale Manchester City zmierzy się z brazylijskim Fluminese, a Urawa Red Diamonds zagra o trzecie miejsce z egipskim Al-Ahly.