Liga Mistrzów. Fajerwerki w Madrycie, Piotr Zieliński cierpiący i kontuzjowany

Mecz Real Madryt - SSC Napoli (4:2) pokazał, że futbol to rozrywka zaprojektowana po to, aby cieszyć kibiców. Piłkarze zapewnili im fajerwerki. Jedynie Piotr Zieliński częściej cierpiał niż błyszczał i opuścił boisko z urazem.

Publikacja: 29.11.2023 23:04

Piotr Zieliński opuścił boisko z urazem

Piotr Zieliński opuścił boisko z urazem

Foto: AFP

Zaczęło się od trzęsienia ziemi, bo futbolówkę do bramki po dośrodkowaniu Giovanniego Di Lorenzo wepchnął Giovanni Simeone, ale odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Brahim Diaz przebiegł z piłką od linii środkowej do pola karnego i oddał ją Rodrygo, który huknął w górny róg. Kolejne słowo należało do Jude'a Bellinghama. Anglik dopadł do zagrania Davida Alaby z głębi pola i strzałem głową w przeciwległy róg trafił do siatki. Było 2:1.

Przeżywaliśmy kolejny wieczór, który mógł dostarczyć argumentów do dyskusji o tym, czy Bellingham już dziś jest najlepszym piłkarzem świata. Anglik w pierwszej połowie błyszczał, a Real grał z polotem, lecz po przerwie sytuacja się zmieniła. Widać było, że to goście bardziej potrzebują zwycięstwa, więc na kilkanaście minut przejęli inicjatywę. Wyrównali szybko, mocnym strzałem z ostrego kąta do remisu doprowadził Frank Anguissa.

Real Madryt - SSC Napoli. Piotr Zieliński i jego pomnik wierności

Obie drużyny porwały się na wymianę ciosów, nikt nie chciał schodzić do narożnika. Drugoplanową rolę grał w tym widowisku Zieliński, który podobno zawsze marzył o karierze w dwóch klubach - niejednokrotnie zdradzał się z sympatią wobec Liverpoolu, a jako dzieciak kibicował właśnie Realowi - a niewykluczone, że całe piłkarskie życie odda Neapolowi, skoro latem oparł się królewskiej ofercie za współudział w budowie saudyjskich zamków na piasku.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. FC Barcelona wywalczyła awans, Robert Lewandowski nosił fortepian

Dyskusja o jego przyszłości w ostatnich tygodniach regularnie odżywa, bo wciąż nie przedłużył wygasającego z końcem sezonu kontraktu, ale wciąż więcej w tym spekulacji niż konkretu. Polaka kuszą podobno Inter Mediolan oraz Juventus Turyn. Są dziennikarze, którzy sprawę transferu uznawali już nawet za przesądzoną, ale podobnie bywało latem, gdy o podpis Zielińskiego zabiegało Al-Ahli.

29-latek tymczasem właśnie w Neapolu jest szczęśliwy i choć jego pozasportowa dyskrecja sprawia, że kibiców nie rozkochał w sobie tak, jak Chwicza Kwaracchelia czy Victor Osimhen, to flirtuje z nimi na boisku oraz wykuwa sobie pomnik w zapiskach statystyków. Jest wierny klubowi od 2016 roku, zagrał dla niego - licząc spotkanie z Realem - w 347 meczach. To ósmy wynik w dziejach, nikt z obecnych piłkarzy nie zakładał koszulki Napoli częściej.

Najwięcej meczów w dziejach SSC Napoli

1. Marek Hamsik - 520 (2007-2019)

2. Giuseppe Bruscolotti - 511 (1972–1988)

3. Antonio Juliano - 505 (1962-1978)

4. Lorenzo Insigne - 434 (2009-10, 2012-22)

5. Dries Mertens - 397 (2013-22)

6. Moreno Ferrario - 396 (1977-88)

7. Jose Callejon - 349 (2013-20)

8. Piotr Zieliński - 347 (2016-)

Real Madryt - SSC Napoli. Carlo Ancelotti sięga do rezerw

Zieliński wierność wspiera skutecznością oraz polotem swojego dłuta i tej jesieni należy do najskuteczniejszych ofensywnych piłkarzy Serie A. Tym razem kibice zobaczyli jednak na Santiago Bernabeu wirtuoza cierpiącego, który przegrywał pojedynki, tracił piłkę i więcej sił niż na kreację poświęcił na walkę z rywalami. Boisko opuścił w 65. minucie po faulu Antonio Rudigera. Towarzyszył mu ból, klubowi medycy długo opatrywali jego udo.

Polak decydujące akcenty środowego wieczoru obserwował więc z boku. Mógł mieć nadzieję na sukces, bo przecież jego koledzy walczyli o zapewnienie sobie awansu oraz przedłużenie szans na pierwsze miejsce w grupie z rywalem, który ma podcięte skrzydła. Problemy zdrowotne sprawiły, że z Napoli nie zagrali Luka Modrić, Arrizabalaga Kepa, Thibaut Courtois, Eduardo Camavinga, Aurelien Tchouameni oraz Vinicius Junior.

Czytaj więcej

Wszystkie oczy na Polaka, Francja w zachwycie. Marcin Bułka wziął kurs na rekord

Trudno się więc dziwić, że Królewscy w drugiej połowie złapali zadyszkę, ale po kwadransie przestoju odzyskali głos. Atakowali odważnie i szukali goli efektownych - w ciągu trzech minut widzieliśmy dwie próby strzałów "nożycami". Swoje szanse mieli Bellingham oraz rezerwowy Joselu. Bohaterem został inny zmiennik, czyli 19-letni Nicolas Paz, który strzałem z dystansu odpłacił Carlo Ancelottiemu za to, że w świetle plagi kontuzji to jego wyciągnął z rezerw.

Trener Realu do kadry na spotkanie z Napoli włączył nawet Theo Zidane'a, czyli trzeciego syna madryckiej legendy, ale 21-latek nie wstał z ławki rezerwowych. Real wygrał 4:2 - strzelił jeszcze w doliczonym czasie gry Joselu - i po pięciu meczach ma na koncie komplet punktów. Królewscy zajmą pierwsze miejsce w grupie, będą w losowaniu 1/8 finału rozstawieni. Napoli do awansu potrzebuje punktu w ostatnim meczu fazy grupowej - 12 grudnia z SC Braga.

Wyniki 5. kolejki Ligi Mistrzów

Liga Mistrzów
5. kolejka - mecze środowe

Grupa A
Galatasaray Stambuł – Manchester United 3:3
Bayern Monachium – FC Kopenhaga 0:0

1. Bayern Monachium 5 13 11:6 - awans do 1/8 finału
2. FC Kopenhaga 5 5 7:8
3. Galatasaray Stambuł 5 5 10:12
4. Manchester United 5 4 12:14

Grupa B
Sevilla – PSV Eindhoven 2:3
Arsenal Londyn – RC Lens 6:0

1. Arsenal Londyn 5 12 15:3 - awans do 1/8 finału
2. PSV Eindhoven 5 8 7:9 - awans do 1/8 finału
3. RC Lens 5 5 4:10
4. Sevilla FC 5 2 6:10

Grupa C
Real Madryt – SSC Napoli 4:2
SC Braga – Union Berlin 1:1

1. Real Madryt 5 15 13:5 - awans do 1/8 finału
2. SSC Napoli 5 7 8:9
3. SC Braga 5 4 6:10
4. Union Berlin 5 2 4:7

Grupa D
Real Sociedad – RB Salzburg 0:0
Benfica Lizbona – Inter Mediolan 3:3

1. Real Sociedad 5 11 7:2 - awans do 1/8 finału
2. Inter Mediolan 5 11 8:5 - awans do 1/8 finału
3. RB Salzburg 5 4 3:5
4. Benfica Lizbona 5 1 4:10

Zaczęło się od trzęsienia ziemi, bo futbolówkę do bramki po dośrodkowaniu Giovanniego Di Lorenzo wepchnął Giovanni Simeone, ale odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Brahim Diaz przebiegł z piłką od linii środkowej do pola karnego i oddał ją Rodrygo, który huknął w górny róg. Kolejne słowo należało do Jude'a Bellinghama. Anglik dopadł do zagrania Davida Alaby z głębi pola i strzałem głową w przeciwległy róg trafił do siatki. Było 2:1.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
PIŁKA NOŻNA
Hiszpanie są już pewni. FC Barcelona wybrała nowego trenera
Piłka nożna
Bayern Monachium wybrał nowego trenera. Kim jest Vincent Kompany?
Piłka nożna
Bayer Leverkusen zatrzymany. Nigeryjczyk z Atalanty bohaterem finału Ligi Europy
Piłka nożna
Czy Kylian Mbappe zagra w Paryżu? Emmanuel Macron zaczął negocjacje
futsal
Od środy finał Fogo Futsal Ekstraklasy. „Kluczem będzie bramkarz”