Konferencja kadry: Nie jestem cudotwórcą

Reprezentacja Polski zaczyna ostatnie w tym roku zgrupowanie. Robert Lewandowski mówił o przyszłości i o tym, że zwycięstwo z Czechami może zbudować drużynę. Selekcjoner Michał Probierz wytykał dziennikarzom, że jest krytykowany za powołania i przemowy.

Publikacja: 13.11.2023 18:51

Michał Probierz wytykał dziennikarzom, że jest krytykowany za powołania i przemowy

Michał Probierz wytykał dziennikarzom, że jest krytykowany za powołania i przemowy

Foto: PAP/Leszek Szymański

Powodów do optymizmu nie ma zbyt wiele. Reprezentacja w tych eliminacjach do mistrzostw Europy gra fatalnie, traci punkty z teoretycznie słabszymi rywalami i trudno wierzyć, że wygra na koniec z Czechami. Szanse na bezpośredni awans do turnieju są minimalne, trzeba liczyć na korzystny wynik innych spotkań i nawet matematyka nie niesie pocieszenia.

- Sam mecz jest ważny i choć matematyczne szanse na awans są małe, to zrobimy wszystko, żeby wygrać. Wygrana pomoże nam zbudować coś na przyszłość - mówił podczas konferencji kapitan reprezentacji.

Czytaj więcej

Ostatnie zgrupowanie kadry. Trzeba patrzeć na rywali

W ostatnich meczach, w których jeszcze kadra miała wszystko w swoich rękach, Lewandowskiego zabrakło z powodu kontuzji. Nie miał kto strzelać bramek i to było widoczne gołym okiem, zwłaszcza w meczu z Mołdawią, zremisowanym 1:1. Michał Probierz w braku skuteczności widział problemy kadry. - W dwóch ostatnich meczach przeciwnicy oddali jeden celny strzał i zdobyli bramkę. My z Mołdawią nie wykorzystaliśmy ośmiu sytuacji, a wcześniej rzadko kiedy mieliśmy tyle okazji. W tym elemencie Robert pomoże, choćby przez to, że rywale zawsze mocno się na nim skupiają - wskazywał selekcjoner.

Ze strzelaniem goli u Lewandowskiego też ostatnio nie było najlepiej. Najpierw pauzował z powodu kontuzji, a kiedy już wracał do składu, to trafił na słabszy moment drużyny. Podań nie dostawał i goli nie strzelał. Na szczęście w ostatniej kolejce dwa razy trafił z Deportivo Alaves. - Dobrze się czułem, miałem siły, żeby rozegrać cały mecz na wysokiej intensywności. To od razu daje większą pewność siebie. Bramki zapewniają spokój. Liczę na to, że systematycznie będę trafiał. Sytuacja z Lamine Yamalem? Szczerze, nie ma czego komentować, bo to był totalny przypadek. Nie ma tu podtekstu, ani drugiego dnia. Nie tylko mi się takie rzeczy wytyka. Prasa hiszpańska żyje takimi newsikami - skomentował Lewandowski sytuację, w której kamery uchwyciły, jak nie przybił piątki młodszemu koledze z Barcelony.

Czytaj więcej

Kogo powołał Michał Probierz na ostatni mecz eliminacji Euro 2024 z Czechami

Z kolei trener Probierz, znany z ciętych odpowiedzi udzielanych dziennikarzom, w swoim stylu skomentował pytanie o powołania niektórych zawodników.

- Przez siedem tygodni obejrzeliśmy na żywo około 80 meczów. Robimy analizy i czasami dziwią mnie pretensje o to, kogo powołuję, a kogo nie. Ciężko jest, kiedy ciągle się słyszy, że wszystko robi się źle. Zasługuję na trochę zaufania. Nie jestem cudotwórcą. Nie objąłem stanowiska dlatego, że było dobrze, ale dlatego, że były problemy - powiedział.

Odniósł się też do filmiku, na którym widać jego żywiołową przemowę w przerwie meczu z Mołdawią. - Kiedy zrobi tak Josep Guardiola, albo Mikel Arteta to wszyscy komentują, że jest super, a ja to się nie znam. Kiedy zrobił tak selekcjoner Arabii Saudyjskiej w trakcie mistrzostw świata, to prawie go zatrudniano w Polsce, bo krzyczał na zawodników. Ja tylko zwracałem uwagę moim piłkarzom. Ostatnio słyszałem ostre słowa Adriana Siemieńca z Jagiellonii i też to było dobrze odebrane. Widocznie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - komentował.

W listopadzie reprezentacja Polski zagra dwa spotkania na PGE Narodowym. W piątek zmierzy się z Czechami na zakończenie eliminacji do Euro 2024, a we wtorek podejmie w meczu towarzyskim reprezentację Łotwy.

Powodów do optymizmu nie ma zbyt wiele. Reprezentacja w tych eliminacjach do mistrzostw Europy gra fatalnie, traci punkty z teoretycznie słabszymi rywalami i trudno wierzyć, że wygra na koniec z Czechami. Szanse na bezpośredni awans do turnieju są minimalne, trzeba liczyć na korzystny wynik innych spotkań i nawet matematyka nie niesie pocieszenia.

- Sam mecz jest ważny i choć matematyczne szanse na awans są małe, to zrobimy wszystko, żeby wygrać. Wygrana pomoże nam zbudować coś na przyszłość - mówił podczas konferencji kapitan reprezentacji.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Kim jest Leny Yoro - nastolatek, za którego Manchester United zapłacił fortunę?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Piłka nożna
Wraca Ekstraklasa. Czy i dlaczego warto się tym ekscytować?
Piłka nożna
Bayern Monachium: nowy trener, stare cele. Odzyskać panowanie w Niemczech
Piłka nożna
Król wylądował w Madrycie. Kylian Mbappe już w koszulce Realu
Piłka nożna
Gareth Southgate podjął decyzję. Koniec pewnej epoki w reprezentacji Anglii