- Liverpool będzie szukał sportowej zemsty - ostrzegał kolegów Luka Modrić, nawiązując do ubiegłorocznego finału, w którym Real zwyciężył 1:0 po bramce Viniciusa Juniora.

Kibice na Anfield ledwo rozsiedli się wygodnie na trybunach, a gospodarze prowadzili po efektownym golu strzelonym piętą przez Darwina Nuneza. Minęło kolejne dziesięć minut i na 2:0 podwyższył Mohamed Salah, wykorzystując fatalny błąd Thibauta Courtoisa, który nie opanował piłki, odbiła mu się ona od kolana i poleciała wprost pod nogi Salaha.

Real przespał początek meczu, być może znaczenie miał pokaz fajerwerków, jaki w środku nocy urządzili mu przed hotelem miejscowi kibice. Ale potem sam odpalił fajerwerki na murawie.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. Czy Guardiola znów przesadzi?

We znaki Liverpoolowi dał się ponownie Vinicius Junior. Zdobywca jedynej bramki w paryskim finale w ciągu kwadransa doprowadził na Anfield do wyrównania, a drugi gol był tak samo kuriozalny jak trafienie Salaha. Alisson chciał wybić piłkę, ale nabił próbującego uniknąć uderzenia Brazylijczyka.

Królewscy nabrali rozpędu i chwilę po przerwie zaskoczyli gospodarzy po raz trzeci. Luka Modrić wykonywał rzut wolny z lewej strony boiska, Eder Militao urwał się obrońcom i strzałem głową pokonał Alissona. Później popis dał Karim Benzema, który nie chciał być gorszy od Viniciusa Juniora i trafił dwukrotnie - najpierw po kombinacyjnej akcji i rykoszecie, potem po kontrataku.

Real zagrał tak, jakby rewanżu w Madrycie miało nie być. Napoli też chciało załatwić sprawę we Frankfurcie jak najszybciej. Zmarnowało wprawdzie rzut karny (Chwicza Kwaracchelia), ale Victor Osimhen i Giovanni Di Lorenzo zadbali o to, by ich zespół przystąpił do rewanżu z komfortową zaliczką.

Liga Mistrzów - 1/8 finału
Wyniki

Eintracht Frankfurt - Napoli 0:2 (V. Osimhen 40, G. Di Lorenzo 65)
Liverpool - Real Madryt 2:5 (D. Nunez 4, M. Salah 14 - Vinicius Junior 21 i 36, E. Militao 47, K. Benzema 55 i 67)

Rewanże 15 marca