Reklama

Michniewicz chce się procesować z dziennikarzem WP. Ale po mundialu

Czesław Michniewicz, selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, poinformował, że zdecydował się na podjęcie kroków prawnych w związku z publikacją portalu Wirtualna Polska na jego temat. „walczył o swoje dobre imię” będzie dopiero po mundialu.
Czesław Michniewicz podczas konferencji prasowej, na której został przedstawiony jako selekcjoner, p

Czesław Michniewicz podczas konferencji prasowej, na której został przedstawiony jako selekcjoner, pytany o przeszłość odpowiedział: „Nie zrobiłem niczego złego”

Foto: Andrzej Hulimka/ PGE Narodowy

qm

Dziesięć dni temu Wirtualna Polska opublikowała tekst autorstwa Szymona Jadczaka, w którym szczegółowo opisane zostały kontakty Michniewicza z Ryszardem F., ps. „Fryzjer”,  Kilka lat temu sąd uznał, że F. założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą, która przyjmowała i wręczała łapówki w zamian za ustawianie wyników meczów piłkarskich na różnych szczeblach.

Po artykule, opublikowanym przez Jadczaka w WP, selekcjoner zdecydował się oskarżyć dziennikarza o zniesławienie na podstawie art. 212 Kodeksu karnego. W czwartek Michniewicz wydał oświadczenie w tej sprawie, w którym przekonuje, że „został bezpardonowo i niesprawiedliwie zaatakowany”. „Seria publikacji i wypowiedzi medialnych dotycząca mojego rzekomego udziału w procederze korupcyjnym uderzyła nie tylko w moje dobre imię, na które pracuję od wielu lat, ale także - a może przede wszystkim - w moją rodzinę. Najbliższe mi osoby cierpią, cierpią moi przyjaciele, również dla mnie jest to bardzo trudny okres. W końcu uznałem więc, że nie mogę na to dłużej pozwalać” - tłumaczy Michniewicz.

Trener informuje, że „zdecydował się na podjęcie kroków prawnych wobec redaktora Szymona Jadczaka”. „Jestem przekonany co do słuszności tej decyzji, gdyż wiem, że wspomniane ataki są niesłuszne, a tezy stawiane w medialnych publikacjach nie mają pokrycia w faktach. Jestem osobą niewinną i tego faktu będę bronił wszystkimi dostępnymi środkami. Obrona dobrego imienia to prawo każdego obywatela i ja z tego prawa postanowiłem skorzystać” - pisze.

Michniewicz zwraca uwagę, że „dziś najważniejszym celem są mistrzostwa świata w Katarze, które rozpoczną się już za pięć miesięcy”. „W tym okresie - w którym piłka znów powinna łączyć wszystkich Polaków, a nie dzielić - muszę być myślami z kadrą, a nie na sali sądowej. Dlatego zdecydowałem, że do zakończenia mundialu moi prawnicy wstrzymują się z podejmowaniem jakichkolwiek działań w tej sprawie. Po turnieju będę walczył o swoje dobre imię. Teraz priorytetem jest dla mnie dobro reprezentacji i ta decyzja ma na celu zapewnienie jej optymalnych warunków przygotowań przed wyjazdem do Kataru” - stwierdza selekcjoner reprezentacji.

Reklama
Reklama

Za Michniewiczem, który w 2007 roku zdobył mistrzostwo Polski z Zagłębiem Lubin a w zeszłym roku z Legią Warszawa, kontakty z Ryszardem F., byłym szefem mafii piłkarskiej, która w latach 90. i na początku XXI wieku ustawiała mecze, ciągną się już od dawna - od lat informował o nich blog „Piłkarska Magia”. Prokuratura wyliczyła Michniewiczowi 711 połączeń z „Fryzjerem” w w ciągu dwóch i pół roku. Michniewicz zwraca uwagę, że nie postawiono mu żadnych zarzutów, a do prokuratury we Wrocławiu w 2009 roku zgłosił się sam.

Michniewicz na swojego pełnomocnika powołał Piotra Kruszyńskiego, który w przeszłości reprezentował „Fryzjera”.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama