Reklama

Klopp: Zapłaciłbym rekordową karę, gdybym powiedział co myślę

Menadżer Liverpoolu Juergen Klopp po meczu Tottenham - Liverpool zakończonym remisem 2:2 - odmówił komentarza na temat rzutu karnego dla Tottenhamu w 95. minucie, dzięki któremu "Koguty" wywalczyły punkt.
Klopp: Zapłaciłbym rekordową karę, gdybym powiedział co myślę

Foto: AFP

arb

Sędzia zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego po tym jak Virgil van Dijk zaatakował wślizgiem w polu karnym Erika Lamelę. Zdaniem wielu komentatorów rzut karny był w tej sytuacji problematyczny.

Klopp po meczu mówiąc o całej sytuacji stwierdził, że w pierwszej połowie "było wiele starć, wiele momentów, kiedy sędzia mógł podyktować rzut wolny". - Ale sędzia zachował się tak, jakby mówił "dziś jest gra, w której jest to dozwolone" a potem najlżejsze potrącenie w całym meczu rozstrzygnęło o jego losach - powiedział szkoleniowiec Liverpoolu.

- Nie chodzi o karnego, chodzi o całą sytuację. Jestem zły, ale nic nie zmienię, więc co powinienem zrobić? Trafić na czołówki gazet? Zostać ukaranym? Zapłacić grzywnę? Gdybym powiedział co myślę, sądzę, że zapłaciłbym najwyższą karę w historii piłki nożnej. To byłoby bez sensu - stwierdził Klopp.

Szkoleniowiec podkreślił również, że w takiej fazie meczu karne gwiżdże się tylko wtedy, gdy się jest co do tego na 100 proc. pewnym.

- Nie zmienię tego, muszę to zaakceptować. Ale naprawdę ciężko to przyjąć - przyznał Klopp.

Reklama
Reklama

Angielska Federacja Piłkarska (FA) zazwyczaj surowo karze arbitrów, którzy komentują pracę sędziów.

Liverpool po 26 meczach ma 51 punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli Premier League. Tottenham jest piąty i traci do Liverpoolu dwa punkty.

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama