Wielkie Jabłko z piłką. New York City FC mistrzem Major League Soccer

Klub New York City FC nie ma jeszcze dziesięciu lat, a już jest mistrzem Major League Soccer (MLS). Za tym sukcesem w dużym stopniu stoją arabskie pieniądze.

Publikacja: 28.12.2021 21:00

Finał ligi MLS. Jesus Medina (New York City FC) przeskakuje nad Cristhianem Paredesem z Portland Tim

Finał ligi MLS. Jesus Medina (New York City FC) przeskakuje nad Cristhianem Paredesem z Portland Timbers

Foto: Steph Chambers

Nowojorczycy w finale ligi po konkursie rzutów karnych pokonali Portland Timbers i stali się pierwszym klubem ze swojego miasta, który sięgnął po mistrzostwo USA.

New York City FC (NYCFC) to z jednej strony wielkie pieniądze, światowe gwiazdy i arabski kapitał, z drugiej zaś przywiązanie do Nowego Jorku i wspieranie lokalnych biznesów.

Nowojorski klub jest kolejnym spod szyldu arabskiej City Football Group, która przejęła m.in. Manchester City

Do 2013 r. w najwyższej klasie rozgrywkowej występował tylko jeden zespół z Nowego Jorku – Red Bulls, choć tak naprawdę klub sponsorowany przez producenta napojów energetycznych ma wprawdzie w nazwie New York, ale rozgrywa swe mecze na stadionie ulokowanym w Harrison (New Jersey).

Władze ligi MLS widziały więc niewykorzystany potencjał sportowy wielkiej metropolii i postanowiły założyć klub piłkarski będący lokalnym rywalem dla Red Bullsów i angażujący nowojorskich fanów futbolu.

Do utworzenia i finansowania klubu zgłosiły się baseballowa drużyna New York Yankees oraz arabska spółka City Football Group, posiadająca większość udziałów w tym przedsięwzięciu (80 proc.).

Nowojorski klub stał się tym samym kolejną drużyną spod szyldu City Football Group. Spółka ta zajmuje się zarządzaniem klubami piłkarskimi i obecnie ma udziały w dziesięciu ekipach z całego świata, a jej najbardziej rozpoznawalnym produktem jest angielski Manchester City. To właśnie za sprawą tego arabskiego inwestora do nowojorskiego klubu w 2015 r. dołączyły takie gwiazdy jak David Villa i Frank Lampard, a kilka lat później Andrea Pirlo oraz Patrick Vieira w roli szkoleniowca.

Każdy klub należący do tego przedsiębiorstwa ma pewne wizerunkowe zobowiązania, m.in. zmianę herbu, barw, a nawet nazwy. Tak było np. z australijskim klubem Melbourne Heart FC, którego biało-czerwone koszulki zmieniły kolor na błękitny, a nazwa przekształciła się w Melbourne City.

Takie praktyki kojarzą się nie tylko z City Football Group, ale także z Red Bullem, który swoje czerwone byki umieszcza w każdym herbie nowo zakupionego klubu, a jeden z nich mieści się przecież niecałe 30 km od stadionu New York City FC.

Piątek i sobota z futbolem

Na piłkarski Nowy Jork patrzy się zupełnie inaczej, wiedząc, że właśnie tam swoje pieniądze zdecydowały się ulokować dwie największe na świecie korporacje zarządzające klubami sportowymi.

Z tej perspektywy Hudson River Derby, a więc starcie New York Football Club z Red Bullsami nie jest jedynie sportową rywalizacją, ale również walką na tle czysto biznesowym.

New York City FC na każdym kroku podkreśla, jak ważna dla klubu jest lokalna społeczność, wspiera wiele inicjatyw na rzecz miasta i jego mieszkańców. Jedną z nich był projekt zakładający wybudowanie 50 boisk rozsianych po całym Nowym Jorku. W tym roku udało się w pełni zrealizować tę inicjatywę, współfinansowaną przez NYCFC oraz klubowych sponsorów.

Poza rozwijaniem sportowej infrastruktury klub z Bronxu prowadzi również programy wsparcia dla najmłodszych, a najbardziej rozpoznawalnym jest „Saturday Night Lights”.

Program powstał siedem lat temu w wyniku współpracy New York City FC i prokuratury okręgowej Manhattanu, propagując organizację treningów piłkarskich dla dzieci w piątkowe i sobotnie wieczory, gdy wskaźniki przestępczości na ulicach Nowego Jorku są najwyższe.

Taniec, bary i puby

Dzięki temu przedsięwzięciu mieszkańcy miasta od 11. do 18. roku życia mogą uczestniczyć w zajęciach z piłki nożnej, koszykówki, a nawet tańca, prowadzonych przez profesjonalnych trenerów. Uczestnicy „Saturday Night Lights” poza udziałem w treningach mogą też spotkać się ze sportowcami i uzyskać pomoc w sprawach szkolnych.

New York City FC stara się pomagać lokalnym biznesom, budując jednocześnie kibicowską społeczność. Jednym z przykładów jest program partnerski dla barów i pubów, które są rekomendowane fanom na stadionowych telebimach i stronie internetowej klubu. Obecnie jest to kilkanaście lokali, m.in. z Brooklynu, Queens czy Manhattanu, które swoim stylem tworzą unikatowy, międzynarodowy klimat Nowego Jorku i odzwierciedlają społeczną mozaikę tego miasta.

Przykładów takich miejsc jest wiele, a jednym z nich może być bar Billy’s, od 20 lat istniejący na Bronxie. Nazwa odnosi się do Billiego Martina, legendy baseballowej drużyny New York Yankees, której był zarówno zawodnikiem, jak i trenerem. Ponieważ bar znajduje się tuż obok stadionu, naturalną koleją rzeczy było „przejęcie” go przez tłumy fanów New York City FC, które zresztą chętnie gości jego właściciel, Joey Manesis, pochodzący z Grecji.

W wywiadzie dla oficjalnej strony klubu przyznaje, że wychował się na Olympiakosie Pireus, ale od dłuższego czasu wspiera NYCFC.

Błękitne szaliki i koszulki

Po drugiej stronie Central Parku można z kolei znaleźć francuską restaurację popularną wśród kibiców i piłkarzy „The Pigeons”. Prowadzi ją wywodzący się z Bretanii Michael Touchard, który na ścianach baru obok koszulek New York City FC dumnie wywiesza szaliki swojego lokalnego klubu FC Lorient.

NYCFC przeprowadził konkurs dla małych okolicznych biznesów, którego zwycięzca otrzymał m.in. przestrzenie reklamowe na stadionie, w internecie, a nawet na koszulkach piłkarzy. Efektem tej akcji była współpraca New York City FC z manufakturą czekolady z Bronxu o nazwie Sol Cacao, której logo znalazło się na rękawach koszulek.

Czytaj więcej

Paulo Sousa chce się dogadać

Klub nie ma jeszcze dekady, a z błękitnymi szalikami i koszulkami można się spotkać w wielu miejscach w Nowym Jorku. Potwierdzają to też dane ukazujące liczbę sprzedanych karnetów w debiutanckim dla New York City FC sezonie ligowym. W 2015 r., a więc dwa lata po ogłoszeniu założenia klubu, sprzedano 20 tys. długoterminowych wejściówek na mecze domowe. Teraz, po zwycięstwie w MLS, będzie ich zapewne dużo więcej i piłka nożna w Wielkim Jabłku stanie się wreszcie poważną atrakcją, choć ma mocną konkurencję w sportach od pokoleń lubianych przez Amerykanów.

Nowojorczycy w finale ligi po konkursie rzutów karnych pokonali Portland Timbers i stali się pierwszym klubem ze swojego miasta, który sięgnął po mistrzostwo USA.

New York City FC (NYCFC) to z jednej strony wielkie pieniądze, światowe gwiazdy i arabski kapitał, z drugiej zaś przywiązanie do Nowego Jorku i wspieranie lokalnych biznesów.

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Utracona chwała Albionu. Historia reprezentacji Anglii
Piłka nożna
Zmobilizowana Francja pokonuje Austrię. Polska opuszcza ostatnie miejsce
Piłka nożna
Euro 2024: W meczu Serbia-Anglia padł niechlubny rekord
Piłka nożna
Johan Cruyff. Prawie nieśmiertelny
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Piłka nożna
Rumunia - Ukraina na Euro 2024. Mają poczucie misji
Piłka nożna
Francja - Austria. Polityka ważniejsza niż futbol. Piłkarze nie wstydzą się poglądów