Mandragora wykrzyczał epitety pod adresem Boga i Maryi po tym jak bramkarz Sampdorii, Emil Eudero, obronił jego strzał z karnego w meczu, ostatecznie wygranym przez zespół Mandragory, Udinese, 1:0.

Początkowo incydent nie został odnotowany przez sędziów, ale zarządzająca rozgrywkami Lega Serie A przyjrzała się nagraniom z meczu i zawiesiła 21-latka.

W raporcie dotyczącym całego incydentu Lega Serie A pisze o "bluźnierczych uwagach", które można odczytać z ruchu ust piłkarza na nagraniach z meczu. Treść jego wypowiedzi odczytana na podstawie takiej analizy "nie budzi wątpliwości" - przekonuje Lega Serie A.

Mandragora w poprzednim sezonie był wypożyczony z Juventusu Turyn do Crotone. Latem przeszedł do Udinese. Piłkarz ma już za sobą debiut w reprezentacji Włoch.

Według trenera Udinese, Daniele Prade, kara dla piłkarza jest zbyt surowa. - To dobry człowiek, zasłużył co najwyżej na ostrzeżenie - mówi szkoleniowiec.

Dwa lata temu za bluźnierstwo we Włoszech ukarany został inny sportowiec, kapitan reprezentacji Włoch w rugby Sergio Parisse, który miał wypowiedzieć bluźniercze sformułowanie w czasie meczu z Francją.