Reklama

Areszt dla Janusza W.

Były selekcjoner nie przyznał się do ustawiania meczów, ale prokuratorzy z Wrocławia nie uwierzyli w jego zapewnienia. Chcą, by trafił na trzy miesiące do aresztu
Janusz W. zapewniał, że nie ustawiał meczów Świtu. Prokuratura twierdzi, że ustawiał – za kilkaset t

Janusz W. zapewniał, że nie ustawiał meczów Świtu. Prokuratura twierdzi, że ustawiał – za kilkaset tysięcy złotych

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Było już po 22, gdy Janusz W. wreszcie pojawił się przy wyjściu z budynku wrocławskiej prokuratury. Ale nie tam, gdzie wszyscy się go spodziewali, tylko przy drzwiach od podwórza. Na wszelki wypadek od dziennikarzy odgrodził go jeszcze szpaler mundurowych.

W. odjeżdżał do policyjnej izby zatrzymań tym samym szarym fiatem, którym przywieziono go na przesłuchanie 12 godzin wcześniej. Tyle tylko, że teraz starał się zasłaniać twarz i miał na rękach kajdanki. Był nimi przypięty do jednego z funkcjonariuszy.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama