Remis w meczu Real Madryt-Sevilla oznacza, że "Królewscy" na trzy kolejki przed końcem nadal zachowują szansę na mistrzostwo Hiszpanii. Real ma 75 "oczek" - tyle samo co trzecia w tabeli Barcelona i o dwa mniej od liderującego Atletico Madryt. Sevilla jest czwarta, z 71 punktami - co oznacza, że również zachowuje szanse na mistrzostwo - czytamy w Onecie.
Real w meczu z Sevillą trafił do siatki już w 12. minucie - ale sędzia, po skorzystaniu z VAR, nie uznał gola Karima Benzemy z powodu spalonego.
W 22. minucie Ivan Rakitić zagrał przytomnie do Fernando, a ten precyzyjnym strzałem wyprowadził gości na prowadzenie.
W 53. minucie Vinicius Junior mógł doprowadzić do wyrównania, ale z bliska trafił w słupek.
Co nie udało się Brazylijczykowi, udało się Marco Asensio - hiszpański skrzydłowy po podaniu Toniego Kroosa w 67. minucie pokonał bramkarza gości.
Jednak w 78. minucie Sevilla znów prowadziła - tym razem w roli głównej wystąpił Rakitić, który pewnie wykorzystał rzut karny.
Gdy wydawało się, że Real nie zdoła wyrównać, w 95. minucie na strzał ostatniej szansy zdecydował się Kroos. Piłka, po uderzeniu Niemca, odbiła się jeszcze od Edena Hazarda, co zmyliło bramkarza gości i pozwoliło "Królewskim" na wyrównanie.