Reklama

Mistrzostwa świata U-20: Intuicja trenera dała tytuł Ukrainie

Młodzi Ukraińcy po raz pierwszy mistrzami świata do lat 20. W łódzkim finale pokonali 3:1 Koreańczyków z Południa.
Mistrzostwa świata U-20: Intuicja trenera dała tytuł Ukrainie

Foto: AFP

– Ten triumf to wielka radość dla wszystkich Ukraińców, przeciętnych obywateli. Z gratulacjami dzwonił do mnie prezydent Zełenski, rozmawiał też z kapitanem, podobnie jak selekcjoner reprezentacji seniorskiej. Bardzo dziękują Polakom, którzy nas wspierali. Czuliśmy się tu jak w domu – opowiadał szczęśliwy trener mistrzów Ołeksandr Petrakow.

Ukraina w drodze po złoto nie poniosła ani jednej porażki. Zaczęła od zwycięstwa nad USA (2:1), później pokonała Katar (1:0) i zremisowała z Nigerią (1:1). W 1/8 finału rozbiła Panamę (4:1), następnie uporała się z Kolumbią (1:0) i Włochami (1:0). W finale na stadionie Widzewa po raz pierwszy przegrywała. Już w piątej minucie Koreańczycy wykorzystali – przyznany po interwencji VAR – rzut karny, ale jak przekonuje Petrakow, jego zawodnicy ani przez moment nie zwątpili w powodzenie misji.

Kluczowy okazał się nos trenera. Najlepszego strzelca Danyło Sikana posadził na ławce, zastępując go Władysławem Supriahą. – Miałem poczucie, że on po prostu musi grać. Dziennikarze interesują się liczbami, ale w futbolu bardzo ważna jest też intuicja – tłumaczył Petrakow.

Supriaha odwdzięczył się dwiema bramkami. Ukraińcy zdobywali już medale mistrzostw Europy do lat 19 i 21, ale tak dużego sukcesu jak w sobotę wcześniej nie odnieśli. Czy w przyszłości przełoży się on na wyniki dorosłej reprezentacji?

Supriaha i Sikan, podobnie jak większość mistrzowskiej drużyny, są zawodnikami Dynama Kijów i Szachtara Donieck. Prędzej czy później wyjadą pewnie za granicę. Tak jak Andrij Łunin, który już przed rokiem podpisał kontrakt z Realem Madryt i został wypożyczony do Leganes, by nabierać doświadczenia. Nie przebił się wprawdzie do wyjściowej jedenastki, ale turniej w Polsce pokazał, że mamy do czynienia z fachowcem najwyższej klasy.

Reklama
Reklama

Łunin dostał nagrodę dla najlepszego bramkarza. Na półfinał z Włochami wyszedł kilkanaście godzin po powrocie ze zgrupowania seniorskiej kadry (wysłano po niego samolot). I gola nie puścił.

Podium rozgrywanego na polskich boiskach mundialu uzupełnił Ekwador, pokonując po dogrywce 1:0 Włochów, którzy w 1/8 finału stanęli na drodze piłkarzom Jacka Magiery.

Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rekordy Roberta Lewandowskiego i Mohameda Salaha, Liverpool odrobił straty
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Piłka nożna
Irańskie piłkarki wracają do kraju. Koniec śledzonej przez świat podróży
Piłka nożna
Senegal po dwóch miesiącach „przegrał” wygrany finał. Maroko mistrzem Afryki
Piłka nożna
Liga Mistrzów. W Lizbonie wierzą w cuda, Real i PSG pokazały moc
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama