Reklama

Hiszpańska szkoła jazdy w Kielcach

Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek nie zapadły jeszcze żadne istotne rozstrzygnięcia.
Miroslav Radovć (nr 32) prowadzi Legię do mistrzostwa

Miroslav Radovć (nr 32) prowadzi Legię do mistrzostwa

Foto: Rzeczpospolita, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Reformatorzy mogą zacierać ręce, bo wyniki większości meczów są istotne dla kolejności w tabeli. Tyle że zabieranie klubom po rundzie zasadniczej połowy punktów nie ma nic wspólnego ze sportową rywalizacją. Ponieważ w wyniku tej decyzji w tabeli zrobił się tłok, a drużyny zostały przetrzebione przez kontuzje i kartki (bo gra się więcej i dłużej), kluby zmieniają trenerów.

W ostatnich dniach zmiany zaszły aż w trzech. Zaczął Piast, zwalniając Marcina Brosza, potem Zagłębie Lubin zamieniło Oresta Lenczyka na Piotra Stokowca, a Cracovia zatrudniła Mirosława Hajdo na miejsce Wojciecha Stawowego.

Zmian dokonano w klubach, które o coś walczą. Piast może powiedzieć, że już dobrze na tym wyszedł, bo pierwszy mecz pod kierunkiem nowego trenera, Hiszpana Angela Pereza Garcii, wygrał na wyjeździe z Cracovią 5:1. To jego najwyższe zwycięstwo w ekstraklasie. Do Gliwic z Malediwów przyjechał zbawca.

Ale mówiąc poważnie, żaden trener nie jest w stanie odmienić drużyny w ciągu kilku dni. Jeśli nawet wstrząśnie szatnią, będzie to bardziej podbudowa psychiczna niż zmiana jakościowa. Czasami jednak o to chodzi. Trenerzy zwalniani trafiają na ogół do innego klubu i karuzela kręci się dalej, a wszyscy grają tak jak zwykle, czyli słabo.

W tym roku kalendarzowym dziewięć klubów nie zmieniło trenerów: Legia, Lech, Ruch, Wisła, Pogoń, Zawisza, Korona, Podbeskidzie i Widzew. Sześć z nich gra o mistrzostwo, a trzy bronią się przed spadkiem. Na ogół jest tak, że im większa stabilizacja, tym większa szansa na sukces.

Reklama
Reklama

Na cztery kolejki przed końcem Legia ma pięć punktów przewagi nad Lechem i niemal pewny drugi tytuł mistrza Polski z kolei. Tym razem legioniści jadą do Zabrza, gdzie od kilku miesięcy źle się dzieje. Górnik w tym roku odniósł tylko jedno zwycięstwo.

W lutym Legia wygrała w Zabrzu 3:0 – tak Henning Berg debiutował jako trener w Polsce. Ówczesnego trenera zabrzan Ryszarda Wieczorka już nie ma, a następca Robert Warzycha też nie daje sobie rady. Ale Legia w Zabrzu to jest szczególne wyzwanie. Kładąc na szalę wartość zawodników i ich umiejętności, Górnik stoi na straconej pozycji. Ale jeśli weźmie się pod uwagę imponderabilia – szanse się wyrównują.

W ewentualnej stracie punktów przez Legię szansę widzą w Poznaniu. Lech gra w Gdańsku, gdzie nic nigdy nie jest pewne. Smaczkiem spotkania jest fakt, że dyrektor sportowy gdańskiej drużyny Andrzej Juskowiak był przez lata zawodnikiem i trenerem Lecha (mieszka w Poznaniu).

Pogoń zagra z Zawiszą bez swojego trenera Dariusza Wdowczyka, którego Komisja Ligi zawiesiła na dwa mecze. Niezależnie od tego, czy miała rację, trudno się dziwić, że Wdowczyk krytykuje arbitrów. Oni dają po temu powody.

Ciekawostką będzie starcie Korony z Piastem. Obydwie drużyny prowadzą trenerzy hiszpańscy. W środę Sevilla wygrała Ligę Europy, a w finale Ligi Mistrzów są dwa kluby z Madrytu. W Kielcach będziemy więc mieli pokaz hiszpańskiej szkoły jazdy w wersji dla ubogich.

Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Iran chce się wycofać z Mundialu. Szef FIFA: Trump zapewnił, że są mile widziani
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rzut karny ratuje Barcelonę, niecodzienny debiut bramkarza Tottenhamu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama