Reklama

Dron, który wywołał burzę na meczu Serbia - Albania

UEFA wszczęła dochodzenie po meczu Serbii z Albanią przerwanym pod koniec pierwszej połowy z powodu bójek na boisku.
Dron, który wywołał burzę na meczu Serbia - Albania

Foto: AFP

– Futbol nie powinien być w żaden sposób mieszany z polityką – przypomniał szef europejskiej federacji Michel Platini.

Awantura w Belgradzie wybuchła, gdy zawodnik gospodarzy Stefan Mitrović przechwycił flagę z mapą „Wielkiej Albanii" (ruch dążący do zjednoczenia wszystkich etnicznych Albańczyków w obrębie jednego państwa) oraz albańskim godłem, przyczepioną do latającego nad boiskiem drona. Rozpętała się regularna bitwa. Bili się między sobą piłkarze, z pomocą ruszyli serbscy chuligani (kibice gości ze względów bezpieczeństwa nie zostali wpuszczeni na stadion), z trybun leciały race i różne przedmioty, reprezentacja Albanii musiała się ratować ucieczką do szatni.

Zobacz więcej zdjęć

– Widziałem, jak moi koledzy są atakowani i bici nawet w tunelu przez stewardów. Nie byliśmy w stanie kontynuować gry w takich warunkach – opowiadał kapitan Albańczyków Lorik Cana. Po półgodzinnej przerwie angielski sędzia Martin Atkinson przerwał mecz przy stanie 0:0. – To godna pożałowania sytuacja. Nie będę teraz komentował, czyja to wina – stwierdził delegat UEFA Harry Been.

Reklama
Reklama

Obydwie federacje mają czas na przedstawienie swoich stanowisk do 22 października. Decyzja w sprawie kar zapadnie dzień później. Ale serbscy politycy winnego już znaleźli: ich zdaniem za prowokacją stoi Olsi Rama, brat premiera Albanii. W serbskiej telewizji pojawiły się informacje, że został aresztowany przez policję w loży VIP z pilotem do sterowania dronem w rękach. – Wyprowadzili mnie tylko ze stadionu. Nigdy w życiu nie używałem takiego sprzętu, kupiłem jedynie synowi helikopter-zabawkę – zaprzecza Rama. Na Facebooku znaleziono zdjęcia członków albańskiej organizacji kibiców „The Smugglers" z identycznym dronem cieszących się z „dobrze wykonanego zadania".

– Jestem ciekaw, jak zareagują Unia Europejska i UEFA. Gdyby w Tiranie lub Prisztinie ktoś wywiesił flagę Wielkiej Serbii, natychmiast zainteresowałaby się tym Rada Bezpieczeństwa ONZ – mówi Ivica Dacić, minister spraw zagranicznych Serbii.

W przyszłym tygodniu premier Albanii Edi Rama miał przyjechać do Serbii (byłby to pierwszy taki przypadek od 70 lat), ale po wydarzeniach w Belgradzie być może wizytę trzeba będzie przełożyć.

—t.w.

 

Piłka nożna
Ekstraklasa. Hit w Warszawie na remis, Legia dalej balansuje na krawędzi utrzymania
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Piłka nożna
Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?
Piłka nożna
Jan Urban ogłosił powołania na baraże. Jest Oskar Pietuszewski
Piłka nożna
Dramatyczny mecz Lecha z Szachtarem w Krakowie. Dogrywka pechowo wypadła z rąk
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama