Reklama

Villarreal: do czterech razy sztuka

Zespół spod Walencji broni na Anfield skromnej zaliczki. Sevilli awans do finału da już remis 0:0.

Aktualizacja: 04.05.2016 20:14 Publikacja: 04.05.2016 19:02

Villarreal: do czterech razy sztuka

Foto: AFP

Jest duża szansa, że 18 maja w Bazylei dojdzie do hiszpańskiego finału. Broniąca trofeum Sevilla w pierwszym meczu we Lwowie zremisowała z Szachtarem 2:2, zdobywając wyrównującego gola w końcówce z rzutu karnego. Villarreal pokonał u siebie Liverpool 1:0 dzięki bramce w doliczonym czasie.

Strzelił ją Adrian Lopez. Hiszpan dwa lata temu pomógł Atletico awansować do finału Ligi Mistrzów. Kilka tygodni później przeszedł do Porto za 11 mln euro, w 17 spotkaniach trafił tylko raz i został wypożyczony do Villarreal. Przez pięć miesięcy leczył kontuzję, ale kto wie, czy z małego, 50-tysięcznego, Vilareal nie wyjedzie jako bohater.

Żółta Łódź Podwodna trzykrotnie grała w półfinałach europejskich pucharów – dotychczas bez efektów. Najbliżej sukcesu była w 2006 roku w Champions League. W zespole trenowanym wtedy przez Manuela Pellegriniego występowali m.in. Diego Forlan, Marcos Senna i Juan Roman Riquelme, który w rewanżu z Arsenalem mógł doprowadzić do dogrywki, ale w ostatniej minucie nie wykorzystał jedenastki.

Dla kibiców te dziesięć lat to była prawdziwa huśtawka nastrojów. Cieszyli się z wicemistrzostwa Hiszpanii (2008) i kolejnego udanego sezonu w LM (ćwierćfinał 2009), ale i przeżywali spadek do drugiej ligi (2012).

Dziś na ich twarze znów wrócił uśmiech. Villarreal w Hiszpanii ustępuje tylko Barcelonie, Atletico i Realowi. Po wygranej z Valencią (2:0) czwartego miejsca, gwarantującego start w kwalifikacjach LM, nikt mu już nie odbierze. Trener Marcelino dokonał w niedzielę aż dziesięciu zmian w składzie, zdając sobie sprawę, że obrona jednobramkowej zaliczki na Anfield będzie sporym wyzwaniem.

Reklama
Reklama

– Kiedy zobaczyłem radość rywali po ostatnim gwizdku sędziego, pomyślałem: „Sorry, to nie koniec, czeka was jeszcze wizyta na naszym stadionie. Razem z kibicami potrafimy dokonywać cudów – przypomina trener Liverpoolu Juergen Klopp.

Po pożegnaniu Roberta Lewandowskiego z Ligą Mistrzów już tylko jeden Polak ma w tym sezonie szansę zdobyć europejskie trofeum. Grzegorz Krychowiak w barwach Sevilli rok temu poznał smak zwycięstwa, na Stadionie Narodowym strzelił nawet gola, kolejny – trzeci z rzędu – triumf w LE pozwoliłby wzbogacić klubową gablotę i wrócić jesienią do Champions League.

Oba zespoły odczuwają już chyba trudy sezonu: z sześciu ostatnich meczów Szachtar wygrał trzy, Sevilla – jeden.

1/2 FINAŁU – REWANŻE

Liverpool – Villarreal (21.05, Canal+ Sport, Eurosport 1)

Sevilla – Szachtar Donieck (21.05, TVP Sport)

Piłka nożna
Liga Konferencji. Do bólu skuteczna Fiorentina, Jagiellonia musi zagrać w rewanżu jak Lech
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Piłka nożna
Rasistowski skandal w LM: Mecz Benfica – Real Madryt przerwany. Vinícius zszedł z boiska
Piłka nożna
Barcelona zatrzymana. Yamal spudłował z karnego, gol Lewandowskiego nieuznany
Piłka nożna
Barcelona znokautowana w Madrycie, Hansi Flick jeszcze nigdy tak nie przegrał
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama