Do zdarzenia doszło podczas Grand Prix San Marino i Riwiery Rimini.
Na nagraniach widać, jak Romano Fenati zbliża się do swojego rywala Stefano Manziego. Gdy jest wystarczająco blisko, sięga po hamulec w motocyklu konkurenta.
Manzi z trudnościami opanował maszynę, która wpadła w drgania.
22-letni Fenati został ukarany wykluczeniem z dwóch najbliższych wyścigów Grand Prix, jednak zdaniem komentatorów kara powinna być znacznie surowsza.
- On nie powinien więcej się ścigać - powiedział Brytyjczyk Cal Crutchlow, który na co dzień startuje w klasie MotoGP.
O całym zdarzeniu opowiedział Manzi. - Dwa zakręty wcześniej doszło między nami do kontaktu, ale nic nie usprawiedliwia takiej reakcji. To, co zrobił, mówi samo za siebie - ocenił motocyklista.
- To, co zrobił Romano było okropne, ale trzeba pamiętać, że Manzi to bardzo agresywny zawodnik, prawie lekkomyślny. Jestem pewien, że doszło do wielu starć, zanim doszło do tego wszystkiego - skomentował natomiast uczestnik MotoGP Jorge Lorenzo.