Tramwaje i autobusy zostały oklejone wizerunkami lekkoatletów, na tablicach reklamowych pojawiły się rekordy Europy (duże liczby przyciągają wzrok) i wybrane gwiazdy zawodów, głównie hiszpańskie: sprinter Angel David Rodriguez, oszczepniczka Mercedes Chilla, biegaczka Natalia Rodriguez, skacząca w dal Naide Gomes. Gwiazdą stała się także oficjalna maskotka Barni (Barna, to zwyczajowa nazwa Barcelony), która zaczęła promować imprezę już od Bożego Narodzenia.
Delikatny problem odrębności Katalonii rozwiązano salomonowo, opisując ważne miejsca mistrzostw w trzech językach: katalońskim, angielskim i kastylijskim. Barcelońskie dzienniki nie mają jednak żadnych obiekcji, by napisać, że w mistrzostwach wystartuje 26 reprezentantów Katalonii, i wymienić każdego z nazwiska. Ani słowa o pozostałych z dużej, 88-osobowej, ekipy Hiszpanii.
O Polkach i Polakach cicho. Nikt tu raczej nie wie, że w klasyfikacji medalowej nasza reprezentacja jest w historii mistrzostw Europy na siódmym miejscu (35 złotych, 35 srebrnych i 46 brązowych medali), a gdyby połączyć sukcesy Rosji i Związku Radzieckiego oraz NRD, RFN i Niemiec zjednoczonych, to nawet na piątym. Dopiero oficjalny program pokazuje, że mamy kim się chwalić. Najładniej wygląda zapowiedź pchnięcia kulą z dynamicznym zdjęciem Tomasza Majewskiego i adekwatnym tytułem „El colós de Nasielsk”. Równie wiele miejsca dostały Anita Włodarczyk – „Młoda królowa młota” oraz Anna Rogowska – “Kobieta, która pobiła legendę”, szkoda, że nie wystartuje. Poza nimi organizatorzy zauważyli istnienie Piotra Małachowskiego, Wioletty Frankiewicz i Anny Jesień.
[srodtytul]Dwa finały na początek[/srodtytul]
W poniedziałek jedynym wydarzeniem mistrzostw była wieczorna ceremonia otwarcia, której temat przewodni brzmiał: „moc wody”. W programie pokazu dominowały zatem popisy katalońskich hydraulików wsparte światłem, dźwiękiem i tańcem lokalnych artystów. Zamknęły je, jak zawsze, przemówienia ważnych osób.
Sport zaczyna się dziś. Już o 8 rano na ulice stolicy Katalonii ruszają chodziarze na dystansie 20 km. Wśród nich trójka Polaków: Rafał Augustyn, Jakub Jelonek i Dawid Tomala. Potem będą eliminacje (z długą przerwą na sjestę), najbardziej interesujące z polskiej perspektywy to rzut młotem mężczyzn (Szymon Ziółkowski i Wojciech Kondratowicz), rzut dyskiem pań (Żaneta Glanc, Wioletta Potępa i Joanna Wiśniewska) i męski skok wzwyż (Sylwester Bednarek, Wojciech Theiner i Konrad Owczarek).