Diament jest nagrodą symboliczną, tak naprawdę polski mistrz Europy i każdy inny zwycięzca cyklu otrzymał 40 tys. dolarów oraz ważący 4,8 kg 35-centymetrowy puchar uwieńczony pięknie oszlifowanym kawałkiem szlachetnego szkła.
Konkurs dyskoboli był pierwszą z konkurencji sławnego mityngu Weltklasse w Zurychu. Małachowski miał zapas punktów z poprzednich zawodów, w finale tak naprawdę walczył z dwójką rywali: Węgrem Zoltanem Kovago i Estończykiem Gerdem Kanterem. Scenariuszy dających zwycięstwo Polakowi było sporo, mistrz wybrał najprostszy – był w finale przed oboma przeciwnikami.
Najdalej rzucił mistrz świata Robert Harting, w piątej kolejce osiągnął 68,64 m, ale Polak był przygotowany na takie odległości i w tej samej kolejce uzyskał 68,48. Wcześniej konkurs był dość wyrównany. Dopiero po dalekich rzutach Niemca i Polaka duch rywalizacji zniknął, pozostali walczący o diament pogodzili się z porażką.
W Zurychu rozstrzygnęła się rywalizacja w jeszcze 14 konkurencjach. Rezultaty były dobre, najlepszy wynik sezonu na 400 m ustanowił Jeremy Wariner (44,13), podobnie męska sztafeta USA 4x100 m (37,45), świetnie pobiegli także Wallace Spearmon na 200 m (19,79) i David Oliver na 110 m ppł. (12,93).
Lista wyłonionych już zwycięzców Diamentowej Ligi – w „Wynikach”. Pozostałe 16 nagród lekkoatleci odbiorą 27 sierpnia w Brukseli.