[b][link=http://www.rp.pl/artykul/60516,352702_Noga_skrecona_z_radosci.html" "target=_blank]Przeczytaj relację naszego sprawozdawcy z sobotnich zawodów[/link][/b]
W finale Polka prowadziła od drugiej kolejki. Ciesząc się z osiągniętego wtedy rekordu, skręciła jednak staw skokowy. Zrezygnowała z dalszych rzutów. Siedziała na murawie stadionu, okładając kostkę lodem. Wstała jednak, by pożegnać się z publicznością, gdy wszystkie rywalki zakończyły już start. Weszła do koła i z uśmiechem rzuciła na odległość kilku metrów. Potem pozowała fotografom przy tablicy z rekordowym wynikiem i, lekko kulejąc, owinięta polską flagą ruszyła w rundę honorową.
W ostatniej próbie do wyniku Polki zbliżyła się Niemka Betty Heidler, rzucając na odległość 77,12 m. Dało jej to srebrny medal i rekord kraju. Brązowy krążek zdobyła Słowaczka Martina Hrasnova z wynikiem 74,49 m.
[b]Rekordzistka powiedziała po zawodach:[/b] Wiedziałam, że stać mnie na rekord świata i mówiłam o tym otwarcie. Moje słowa nie zostały rzucone na wiatr. W sobotę udowodniłam, że jestem najlepszą młociarką na świecie (śmiech). Cieszę się, że udało mi się pomścić moich kolegów, którzy przegrywali w ostatnich próbach.
[srodtytul]Polski dorobek medalowy[/srodtytul]