[b]Na początku meczu byliście chyba trochę zdenerwowani, bo przez półtorej minuty piłka nie wpadła do kosza.[/b]
[b]Krzysztof Szubarga:[/b] Dokładnie, po porażce w Gruzji bardzo chcieliśmy wygrać, a wiadomo, że często, kiedy się bardzo chce, to nie wychodzi. Na szczęście w miarę upływu czasu uspokoiliśmy się i nasza gra w ataku zaczęła wyglądać tak, jak chcieliśmy.
[b]Końcówkę meczu graliście już na luzie. W ostatniej kwarcie pokazaliście kilka efektownych akcji.[/b]
Jak się prowadzi tyloma punktami, to na pewno można zagrać dla publiczności. Każde spotkanie nie będzie jednak tak wyglądało. Najważniejsze są zwycięstwa.
[b]Co wam powiedział trener Griszczuk przed meczem? Chciał zdjąć z was presję?[/b]
Powiedzmy, że trochę tak. Byliśmy jednak skoncentrowani, zmobilizowani. Wiedzieliśmy, że nie możemy sobie pozwolić na słabsze momenty. Chcieliśmy walczyć przez 40 minut i wygrać.
[b]W Tbilisi tego elementu wam zabrakło. Sami na siebie narzekaliście…[/b]
Niestety tak. Dlatego dzisiaj chcieliśmy to nadrobić. Walczyliśmy o każdy metr boiska i to nam przyniosło zwycięstwo.
[b]Znacie wynik drugiego meczu? Belgia pokonała Gruzję. To dobry dla was wynik…[/b]
Na razie jeszcze jest za wcześnie, żeby patrzeć na to, jak grają inni. Trzeba po prostu samemu grać i wygrywać. Jeśli wygramy wszystko do końca, to nie będziemy się przejmować wynikami innych.
[i]-rozmawiał Łukasz Majchrzyk[/i]