Impuls do dyskusji o skutkach tego sportu dla zdrowia dało badanie naukowców z uniwersytetów w Winchester, Nottingham i Bournemouth. Przytoczono w nim dowody, że fizyczny kontakt, a konkretnie urazy głowy, mogą przyczynić się do uszkodzenia mózgu powodującego nawet demencję lub chorobę Parkinsona.
Temat nie jest nowy. Już w grudniu grupa byłych graczy wniosła pozew przeciwko trzem federacjom – World Rugby, angielskiemu związkowi RFU i walijskiemu WRU – twierdząc, że w trakcie kariery doznali urazów mózgu. Wśród nich znaleźli się trzej byli reprezentanci Anglii, którzy zdobyli Puchar Świata. Zarzucali związkom, że nie wprowadziły odpowiednich rozwiązań, które chroniłyby zdrowie i bezpieczeństwo. Napisali też, że oskarżeni „powinni wiedzieć o prawdopodobieństwie wystąpienia długotrwałych powikłań neurologicznych”, takich jak encefalopatia urazowa (CTE).