Dwukrotna mistrzyni świata z Liberca już tydzień temu w Szwecji wygrała sprint, ale pierwsze zawody Pucharu Świata 2009/2010 dopiero przed nią. W sobotę przed południem wystartuje w norweskim Beitostoelen w biegu na 10 kilometrów techniką dowolną.
W Szwecji taki bieg nie przyniósł jej sukcesu. Zajęła w nim piąte miejsce, sporo tracąc do Charlotty Kalli, która wygrała. Polka nie rozpaczała z tego powodu, podobnie jak jej trener Aleksander Wierietielny. Podczas przedsezonowej konferencji prasowej w Krakowie oboje przestrzegali przecież, że tak właśnie mogą wyglądać pierwsze starty.
[srodtytul]Rywalek przybyło[/srodtytul]
– Justysia potrzebuje 20 – 30 biegów, by dojść do optymalnej formy. Pamiętajmy, że w tym sezonie celem nie jest Puchar Świata, tylko igrzyska w Vancouver. Na razie jest zamulona, brakuje jej świeżości, ale to normalne, bo bardzo ciężko pracowała w okresie przygotowawczym – tłumaczył Wierietielny.
Justyna Kowalczyk potwierdziła, że jeszcze nigdy nie wylała na treningach tyle potu. I od razu dodała, że się nie zdziwi, jeśli w pierwszej fazie sezonu będzie oglądać plecy rywalek. – Wierzę, że forma przyjdzie wtedy, kiedy trzeba, w lutym na trasach w Whistler.
Polka nie obiecuje olimpijskiego medalu, bo ma świadomość, że groźnych rywalek będzie więcej niż przed rokiem, a płaskie trasy w Whistler nie są jej wymarzonymi. Brakuje tam trudnych, długich podbiegów, na których czuje się najlepiej.
– Ale to nie oznacza, że się poddam. Bez względu na okoliczności będę walczyła do utraty tchu – obiecała dziennikarzom. Przygotowania Justyny Kowalczyk, objętej specjalnym programem Vancouver 2010, tak jak Adam Małysz i Tomasz Sikora, kosztować będą ponad milion złotych. Takie są oficjalne dane Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Ministerstwa Sportu.
Biegaczka przyznaje, że faktycznie nie brakowało jej niczego. Trenowała od maja po sześć godzin dziennie. Ma dwóch nowych specjalistów od smarowania nart, są nimi Estończycy – Are Mets i Peep Koidu, i sprzętu najwyższej jakości, ile dusza zapragnie. Doświadczony Arte Mets zastąpił Szweda Ulfa Olssona.
– Ale jak nie będzie sił w nogach i tlenu w płucach, to nie pomogą i cudotwórcy – twierdzi Kowalczyk, który od swojego sztabu, tak jak od siebie, wymaga maksymalnego zaangażowania.
Pytana, kto będzie jej najgroźniejszą rywalką w tym sezonie, wymienia wiele nazwisk. Jest w tym gronie dwukrotna złota medalistka z Turynu Estonka Kristina Smigun, która urodziła dziecko i po dwuletniej przerwie wróciła mocna jak dawniej. – Już się jej boję – żartuje polska królowa śniegu.
Są też znakomite Finki – Aino Kaisa Saarinen i Virpi Kuitunen, jest Słowenka Petra Majdić, z którą w minionym sezonie walczyła o Kryształową Kulę prawie do końca. Groźne będą Norweżka Kirstin Steira i Włoszka Arianna Follis, na wielkie sukcesy liczy Kalla, która tydzień temu w Szwecji pobiegła tak szybko, że trener Wierietielny zastanawiał się, jak długo utrzyma tę niesamowitą dyspozycję.
[srodtytul]Tylko przedbiegi[/srodtytul]
Pierwsze pucharowe zawody w Beitostoelen i Kuusamo na pewno nie udzielą odpowiedzi na najczęściej dziś zadawane pytanie: kto będzie kandydatem do medali w Vancouver. Igrzyska rozpoczynają się 12 lutego, wcześniej będą tylko przedbiegi.
Justyna Kowalczyk obiecuje złoto swojemu trenerowi na igrzyskach w Soczi w 2014 roku, ale każdy, kto ją zna, wie, że na pewno myśli też o wielkich sukcesach w Kanadzie. A w zawodach Pucharu Świata będzie biegać najszybciej, jak można, bo inaczej nie potrafi.
[i]Biegi w Beitostoelen w sobotę i niedzielę pokaże Eurosport[/i]
[ramka][b]Od Beitostoelen do Falun[/b]
[b]21 i 22 listopada 2009[/b] Beitostoelen (Norwegia): 10 km stylem dowolnym i sztafeta
[b]28 i 29 listopada[/b] Kuusamo (Finlandia): sprint i 10 km techniką klasyczną
[b]5 i 6 grudnia[/b] Duesseldorf (Niemcy): sprint indywidualnie i drużynowo techniką dowolną
[b]12 i 13 grudnia[/b] Davos (Szwajcaria): 10 km i sprint stylem dowolnym
[b]19 i 20 grudnia[/b] Rogla (Słowenia): sprint i 15 km techniką łączoną
[b]1 – 10 stycznia 2010[/b] Tour de Ski: Oberhof (1.01). Praga (4.01), Cortina i i Toblach (6.01), Val di Fiemme (9 – 10.01)
[b]16 i 17 stycznia[/b] Oteapae (Finlandia): 10 km stylem klasycznym i sprint
[b]22 – 24 stycznia[/b] Rybińsk (Rosja): sprint stylem dowolnym, 15 km techniką łączoną i sprint drużynowy stylem dowolnym
[b]5 – 6 lutego[/b] Canmore (Kanada): 10 km stylem dowolnym i sprint techniką klasyczną
[b]6 – 7 marca[/b] Lahti (Finlandia): 15 km techniką łączoną i sztafeta
[b]11 marca[/b] Drammen (Norwegia): sprint stylem klasycznym
[b]13 – 14 marca[/b] Oslo (Norwegia): 30 km i sprint techniką dowolną
[b]17 marca[/b] Sztokholm (Szwecja): sprint techniką klasyczną
[b]19 – 21 marca[/b] Falun (Szwecja): 2,5 km prolog techniką klasyczną, 10 km techniką łączoną i 10 km st. dowolnym z handicapem. [/ramka]