Podczas gonitwy o Nagrodę Hubala, tzw. biegu płotowego na 2800 m, obrażeniom uległy trzy konie, które potknęły się o płotki i upadły - pisze metrowarszawa.gazeta.pl. Sześcioletnia Habanera, typowana wcześniej na zwyciężczynię biegu i czteroletnia Kora doznały tak poważnych urazów, że weterynarze podjęli decyzję o ich uśpieniu.
Feralny bieg Habanery i Kory
Kolejnym koniem, który musiał zostać uśpiony po niedzielnych wyścigach był pięcioletni ogier Espadon, jeden z faworytów podczas całego sezonu. Podczas Wielkiej Warszawskiej ogier złamał nogę. Uraz okazał się tak poważny, że w tym przypadku również zdecydowano o eutanazji zwierzęcia.
Rzecznik prasowy Toru Służewiec Sylwester Puczen potwierdził, że tego jednego dnia doszło aż do trzech przypadków uśpienia koni. Jak twierdzi rzecznik, do takich zdarzeń dochodzi bardzo rzadko. W trwającym sezonie było 40 dni wyścigowych, czyli odbyło się 400 gonitw. W tym czasie zanotowano pięć przypadków uśpienia koni, które odniosły obrażenia. Niedziela była czarnym dniem - doszło w nim aż do trzech tragicznych wypadków.
Według Puczena, na terenie Wyścigów znajduje się szpital dla koni i gdyby weterynarze uznali, że zwierzę ma szanse na powrót do zdrowia, zdecydowaliby o jego leczeniu i rehabilitacji. W tych przypadkach podjęli decyzję o uśpieniu trzech koni.
Pytany o to, czy ta decyzja nie wynika z kwestii finansowych, Puczen stwierdził, że "to pytanie do właścicieli koni".