Wprawdzie porażka stawia Polaków w trudnej sytuacji, ale pewnie nikt oglądający mecz nie miał takiego uczucia, jakie zwykle nam towarzyszy na mundialach i Euro.
Drugie spotkanie, z Austrią, będzie znów „meczem o wszystko”, ale bez względu na jego wynik, trzecie - z Francją nie powinno być „meczem o honor”. Dlatego, że przeciw Holandii, która była faworytem, Polacy pokazali się z jak najlepszej strony. I jeśli nawet pożegnają się z turniejem po fazie grupowej (co wcale nie jest pewne), to już zagrali tak, jak się chyba większość kibiców nie spodziewała.
Polska - Holandia. Takich emocji Polacy dawno nam nie zafundowali
Do tej pory wiedzieliśmy, że naszą najmocniejszą stroną jest szybki kontratak, nie wymagający wyjątkowych umiejętności poza szybkością piłkarzy. Tym razem Polacy atakowali w urozmaicony sposób. Znowu, jak w meczu z Ukrainą, zdobyli bramkę po rzucie rożnym (Holandia rzadko traci w ten sposób gole), oddali piłkę przeciwnikowi, ale przez niemal cały czas nie tracili kontroli nad grą.
Czytaj więcej
Polacy pomagali szczęściu i szukali radości w cierpieniu, ale przegrali z Holendrami 1:2. To jednak nie koniec Euro 2024. Nadzieję daje to, że gry...
Doszło do tego, że w drugiej połowie to my oddaliśmy więcej celnych strzałów, a wynik nie był przesądzony do ostatnich sekund. Takich emocji, zwłaszcza na poziomie ważnego turnieju, Polacy dawno nam nie zafundowali.
Holendrzy mieli zdecydowaną przewagę pod względem czasu posiadania piłki, z czego jednak niewiele wynikało. Wszyscy polscy zawodnicy grali w obronie perfekcyjnie. Wojciech Szczęsny był oczywiście najlepszy, ale nie można powiedzieć, że dzięki niemu długo utrzymywał się wynik remisowy. Wszyscy na to zapracowali, chociaż on robił to w sposób najbardziej efektowny.
Reprezentacja Polski. Jest życie bez Roberta Lewandowskiego
Wszyscy zasłużyli na jednakowe brawa. Nie ma nikogo, kto nie zdałby egzaminu. Dotyczy to również zawodników, którzy weszli z ławki rezerwowych. Każdy wiedział, co do niego należy, i robił to bardzo dobrze. Holandia była lepsza, bo raz szczęście, sprzyjające nam w wielu sytuacjach, nas opuściło.
Czytaj więcej
Adam Buksa pięknym strzałem głową po rzucie rożnym zdobył dla Polski prowadzenie w meczu z Holandią podczas Euro 2024. To 12. gol dla reprezentacji...
Graliśmy bardzo dobrze mimo nieobecności Roberta Lewandowskiego. Oby wrócił jak najszybciej. Ale dla jego partnerów i trenera (przeciwników także) to może być sygnał, że jest życie bez Lewandowskiego i można dobrze grać również bez niego.