Stefan Szczepłek: Szkoda, bo ładnie grali...

To był jeden z najlepszych meczów reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przegraliśmy z Holandią, ale po grze nie przynoszącej wstydu.

Publikacja: 16.06.2024 17:46

Przegraliśmy z Holandią, ale po grze nie przynoszącej wstydu

Przegraliśmy z Holandią, ale po grze nie przynoszącej wstydu

Foto: REUTERS/Annegret Hilse

Wprawdzie porażka stawia Polaków w trudnej sytuacji, ale pewnie nikt oglądający mecz nie miał takiego uczucia, jakie zwykle nam towarzyszy na mundialach i Euro.

Drugie spotkanie, z Austrią, będzie znów „meczem o wszystko”, ale bez względu na jego wynik, trzecie - z Francją nie powinno być „meczem o honor”. Dlatego, że przeciw Holandii, która była faworytem, Polacy pokazali się z jak najlepszej strony. I jeśli nawet pożegnają się z turniejem po fazie grupowej (co wcale nie jest pewne), to już zagrali tak, jak się chyba większość kibiców nie spodziewała.

Polska - Holandia. Takich emocji Polacy dawno nam nie zafundowali

Do tej pory wiedzieliśmy, że naszą najmocniejszą stroną jest szybki kontratak, nie wymagający wyjątkowych umiejętności poza szybkością piłkarzy. Tym razem Polacy atakowali w urozmaicony sposób. Znowu, jak w meczu z Ukrainą, zdobyli bramkę po rzucie rożnym (Holandia rzadko traci w ten sposób gole), oddali piłkę przeciwnikowi, ale przez niemal cały czas nie tracili kontroli nad grą.

Czytaj więcej

Polska - Holandia 1:2. Porażka, która daje nadzieję

Doszło do tego, że w drugiej połowie to my oddaliśmy więcej celnych strzałów, a wynik nie był przesądzony do ostatnich sekund. Takich emocji, zwłaszcza na poziomie ważnego turnieju, Polacy dawno nam nie zafundowali.

Holendrzy mieli zdecydowaną przewagę pod względem czasu posiadania piłki, z czego jednak niewiele wynikało. Wszyscy polscy zawodnicy grali w obronie perfekcyjnie. Wojciech Szczęsny był oczywiście najlepszy, ale nie można powiedzieć, że dzięki niemu długo utrzymywał się wynik remisowy. Wszyscy na to zapracowali, chociaż on robił to w sposób najbardziej efektowny.

Reprezentacja Polski. Jest życie bez Roberta Lewandowskiego

Wszyscy zasłużyli na jednakowe brawa. Nie ma nikogo, kto nie zdałby egzaminu. Dotyczy to również zawodników, którzy weszli z ławki rezerwowych. Każdy wiedział, co do niego należy, i robił to bardzo dobrze. Holandia była lepsza, bo raz szczęście, sprzyjające nam w wielu sytuacjach, nas opuściło.

Czytaj więcej

Adam Buksa w ekskluzywnym gronie strzelców goli dla Polski na Euro. Kto jeszcze w nim jest?

Graliśmy bardzo dobrze mimo nieobecności Roberta Lewandowskiego. Oby wrócił jak najszybciej. Ale dla jego partnerów i trenera (przeciwników także) to może być sygnał, że jest życie bez Lewandowskiego i można dobrze grać również bez niego.

Wprawdzie porażka stawia Polaków w trudnej sytuacji, ale pewnie nikt oglądający mecz nie miał takiego uczucia, jakie zwykle nam towarzyszy na mundialach i Euro.

Drugie spotkanie, z Austrią, będzie znów „meczem o wszystko”, ale bez względu na jego wynik, trzecie - z Francją nie powinno być „meczem o honor”. Dlatego, że przeciw Holandii, która była faworytem, Polacy pokazali się z jak najlepszej strony. I jeśli nawet pożegnają się z turniejem po fazie grupowej (co wcale nie jest pewne), to już zagrali tak, jak się chyba większość kibiców nie spodziewała.

Euro 2024
Polska - Holandia. Jan de Zeeuw: Kontuzje? To odpowiedzialność trenera
Euro 2024
Euro 2024. Polska – Holandia. Virgil van Dijk nie daje się okiwać
Euro 2024
Holandia - pierwszy rywal Polski na Euro 2024. Talentów im nie brakuje, potrzebują sukcesu
EURO 2024
Polska - Holandia. "Robert Lewandowski? Może mieć turniej z głowy"
Materiał Promocyjny
Mity i fakty – Samochody elektryczne nie są ekologiczne
Piłka nożna
Tomasz Wacławek: Reprezentacja Polski na Euro 2024. Niech nie zabraknie im odwagi