WTA Finals: Zwycięski start Igi Świątek w Cancun

Iga Świątek rozpoczęła finałowy turniej mistrzyń WTA od wygranej 7:6 (7-3), 6:0 z Czeszką Marketą Vondrousovą. Następny mecz Polki w środę.

Publikacja: 31.10.2023 04:24

Iga Świątek zaczyna start w WTA Finals 2023 od zwycięstwa

Iga Świątek zaczyna start w WTA Finals 2023 od zwycięstwa

Foto: PAP/Marcin Cholewiński

Marketa Vondrousova, tegoroczna mistrzyni Wimbledonu, w dwóch poprzednich meczach z Igą Świątek (Cincinnati 2023, Paryż 2020) nie wygrała seta, ale spotkanie na Estadio Paradisus, jak dumnie nazywa się tymczasowy kort z trybunami postawiony przy hotelu w Cancun, zaczęła lepiej niż mistrzyni Roland Garros. 

Iga Świątek - Marketa Vondrousova: Złe miłego początki

Objęła prowadzenie 2:0, na wyrównanie wyniku przez Igę odpowiedziała kolejnymi trzema zwycięskimim gemami, prowadziła więc 5:2 i miała w ręku serwis, co zapowiadało rychło wygraną partię.  Iga Świątek nie grała źle, ale zanadto się spieszyła z atakami, trochę zbyt nerwowo konstruowała akcje, przyspieszała i taki szybkie piłki, serwis początkowo też jej nie służył, więc przez pierwsze chwile meczu sporo pudłowała, dając rywalce na tacy cenne punkty. 

Czytaj więcej

Czerwona sukienka Igi Świątek to doskonały zabieg marketingowy. Projektantka komentuje stylizację tenisistki

To, że Marketa nie wygrała pierwszego seta było zarówno zasługą Polki, jak i słabości charakteru Vondrousovej. Iga w końcu znalazła właściwy rytm ataku i chociaż działo się to przy podaniu rywalki, nagle odzyskała skuteczność, co wyraźnie speszyło Czeszkę. Niby wciąż twarda i ambitna, ale już nie była tak śmiała w odpowiedziach na forhendy Świątek. Nawet leworęczność Markety niewiele znaczyła w wymianach, w których tempo narzucane przez drugą rakietę świata okazało się wkrótce zbyt szybkie. 

Gemy uciekały Vondrousovej błyskawicznie, zdołała jeszcze lekko zahamować Igę i doprowadzić do tie-breaka, w nim prowadziła 2-0, ale była to ostatnia przewaga Czeszki w spotkaniu. Polka przyspieszyła raz i drugi, odrobiła stratę i odjechała: w tie-breaku i w meczu.

Iga Świątek - Marketa Vondrousova: Czeszka w drugim secie straciła chęć rywalizacji

Po wygraniu pierwszego seta Iga udała się na przerwę toaletową, zostawiając przeciwniczkę na korcie z jej myślami. Ta przerwa chyba też źle podziałała na mistrzynię Wimbledonu. W drugim secie Marketa straciła chęć rywalizacji. Mowa ciała podpowiadała, że Czeszka nie miała już wiary w sukces. W kilkanaście minut Iga wykorzystała ten stan rywalki. Prezentując znany powszechnie wysoki poziom energetyczny atakowała bez wytchnienia z każdej strony kortu, nie zostawiając żadnych wątpliwości, co do wyniku.

Temperatury w Cancun są dość wysokie (bliskie 30 st. Celsjusza), wilgotność też jest duża, a nad kortem pojawia się niekiedy groźba sporadycznych opadów, ale przygotowanie fizyczne Igi wydawało się bez zarzutu – to drugi, poza widoczną bojowością polskiej mistrzyni, pozytywny wniosek z jej pierwszego meczu w WTA Finals 2023. 

Ciąg dalszy nastąpi w środę o podobnej, nocnej porze. Obaw o formę Igi chyba mieć nie należy. 

WTA Finals 2023.

Grupa Chetumal: I. Świątek (Polska, 2) – M. Vondrousova (Czechy, 7) 7:6 (7-3), 6:0

Grupa Maya Ka’an: S. Hunter, E. Mertens (Australia, Belgia, 2) – S. Aoyama, E. Shibahara (Japonia, 3) 6:4, 6:2



Marketa Vondrousova, tegoroczna mistrzyni Wimbledonu, w dwóch poprzednich meczach z Igą Świątek (Cincinnati 2023, Paryż 2020) nie wygrała seta, ale spotkanie na Estadio Paradisus, jak dumnie nazywa się tymczasowy kort z trybunami postawiony przy hotelu w Cancun, zaczęła lepiej niż mistrzyni Roland Garros. 

Iga Świątek - Marketa Vondrousova: Złe miłego początki

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Rafael Nadal szykuje formę na igrzyska. Pokonał Borga
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Tenis
Jan Zieliński: Od zera do zwycięstwa w Wimbledonie
Tenis
Polskie zwycięstwo w Wimbledonie. Jan Zieliński wygrywa w mikście
Tenis
Mały książę. Carlos Alcaraz wygrywa Wimbledon
Tenis
Czeska szkoła znów triumfuje. Barbora Krejcikova mistrzynią Wimbledonu