BNP Paribas Poland Open 2022 na kortach przy Myśliwieckiej 4a rozkręca się powoli. W poniedziałek jeszcze kończono mecze kwalifikacyjne, czekano na ostatnie zawodniczki (Rumunka Irina-Camelia Begu w końcu nie dojechała), więc drabinka turnieju głównego kilka razy dostawała dopisek „Revised”, aż w końcu wszystko znalazło się na swoim miejscu, choć niekiedy trzeba było zastosować organizacyjną improwizację.
Drabinki jednak są ułożone, sześć meczów singlowych i dwa deblowe można odkreślić, z polskiego punktu widzenia najważniejszy był ten ostatni – Mai Chwalińskiej (162. WTA) z Rebeką Masarovą (165. WTA). Rywalka ma ojca Słowaka, mamę Hiszpankę, długo reprezentowała Szwajcarię (urodziła się w Bazylei), by wejść od 2019 roku pod skrzydła federacji hiszpańskiej.