Młody Rosjanin wygrał w tym sezonie już dwa turnieje, w tym otwierające cykl zawody w Czechach (oprócz nich także GP Szwecji w Göteborgu). Swój pierwszy wyścig ukończył wtedy na drugim miejscu, tuż za Crumpem. I tak jest przez cały sezon: jeśli zawodów nie wygrywa prowadzący w mistrzostwach świata Australijczyk, to można założyć, że na pierwszym stopniu podium stanie Sajfutdinow.
Ta dwójka podzieliła między siebie zwycięstwa we wszystkich czterech dotychczasowych imprezach. W ostatnim turnieju w Kopenhadze Rosjanin pojechał jednak poniżej swoich możliwości, zajmując dopiero szóste miejsce. Ale zawodnik Polonii Bydgoszcz może być dobrej myśli przed nadchodzącymi wyścigami w Cardiff. W ostatnim spotkaniu Speedway Ekstraligi przeciwko Wybrzeżu Gdańsk zdobył dla swojej drużyny 13 punktów.
Apetyt na zwycięstwo ma też Crump, który jeździł we wszystkich dotychczasowych turniejach na stadionie Millennium. – Grand Prix Wielkiej Brytanii jest moim ulubionym.
Każdy chciałby tu wygrać – mówi ubiegłoroczny zwycięzca turnieju.
Polacy jadą do Walii podbudowani dobrym występem w Kopenhadze. Tomasz Gollob w stolicy Danii zajął trzecie miejsce, za Crumpem i Gregiem Hancockiem. Sebastian Ułamek był siódmy, a Grzegorz Walasek dziewiąty. Słabiej pojechał Rune Holta, ale to on ma największe szanse na wskoczenie do czołowej ósemki cyklu, co daje automatycznie przepustkę do startów w przyszłym sezonie.