Do wypadku doszło na odcinku specjalnym Val Merula 1 rajdu Ronde di Andora. Agencja ANSA twierdzi, że samochód wyleciał z trasy na mokrym asfalcie, gdy trafił w wybrzuszenie drogi spowodowane przez korzeń drzewa.
Według świadków wypadku, skoda oderwała się od nawierzchni na zakręcie, obróciła się o 80 stopni, a następnie uderzyła lewym bokiem o barierę i przebiwszy ją wpadła na mur kościoła.
[wyimek]Renault: Kubica doznał wielomiejscowych złamań prawej ręki i nogi oraz uszkodzenia kości dłoni[/wyimek]
Kubica został wyciągnięty z rozbitego auta. Przewieziono go śmigłowcem do szpitala Santa Corona w Pietra Ligure. Podczas transportu był przytomny i rozmawiał z lekarzami. Trafił na stół operacyjny.
Pilot Jakub Gerber nie odniósł obrażeń. "Jestem ok" - poinformował po wypadku na swoim profilu na Facebooku.
[srodtytul]Zmiażdżona dłoń[/srodtytul]
Gerber odmówił dalszego komentarza w sprawie wypadku. Pilot powiedział, że z jego zdrowiem jest wszystko w porządku, a przetransportowanie kierowcy, który uczestniczył w wypadku do szpitala, to działanie zgodne z procedurami Międzynarodowej Federacji Samochodowej.
"La Gazzetta dello Sport" w swym internetowym wydaniu podała, że nie ma zagrożenia dla życia polskiego kierowcy.
Kubica doznał wielomiejscowych złamań prawej ręki i nogi oraz uszkodzenia kości dłoni - poinformował oficjalnie jego zespół Formuły 1 Lotus-Renault.
Wcześniej włoskie media donosiły, że dłoń Kubicy jest zmiażdżona. Wspominały o możliwej amputacji, jednak tym informacjom zaprzeczyły władze szpitala.
Agencja ANSA poinformowała, że Polak przechodzi operację dłoni w szpitalu w Pietra Ligure. Celem operacji jest zatrzymanie krwotoku wewnętrznego oraz nastawienie złamań, których doznał. Przeprowadza ją profesor Igor Rossello z regionalnego centrum chirurgii.
Drugi odcinek specjalny rajdu odwołano, a na kolejne dwa przejazdy próba została skrócona o 4 km.
[srodtytul]W Kanadzie nic mu się nie stało[/srodtytul]
Robert Kubica, kierowca Formuły 1 w przerwach między sezonami wyścigowymi regularnie bierze udział w rajdach samochodowych. Traktuje to jako hobby. Na starty ma zgodę swojego macierzystego zespołu F1 Lotus-Renault.
W 2007 roku Kubica miał poważny wypadek podczas Grand Prix Kanady Formuły 1. Na 27. okrążeniu wyścigu Polak uderzył w betonową ścianę jadąc z prędkością 230 km/h. Nic mu się wówczas nie stało.
Zobacz film z akcji ratunkowej na trasie rajdu: