Zespół Force India zrezygnował z udziału w popołudniowej sesji, aby wrócić do hotelu przed zmierzchem, a mechanicy Saubera musieli salwować się ucieczką przed grupą zamaskowanych mężczyzn.
Tydzień temu władze Formuły 1 ogłosiły, że wyścig w Bahrajnie nie zostanie odwołany, bo sytuacja w kraju jest ustabilizowana. Natychmiast wywołało to nową falę protestów ze strony szyickiej większości, próbującej wymusić na rządzących sunnitach zwiększenie swobód obywatelskich w państwie. Co prawda jak dotąd nie doszło do żadnych działań wymierzonych bezpośrednio przeciw personelowi związanemu z Formułą 1, ale pracownicy Force India i Saubera zdążyli już najeść się strachu. W środę wieczorem czterej mechanicy Force India natknęli się w drodze powrotnej do hotelu na starcie demonstrantów z policją. Do środka ich auta przedostał się gaz łzawiący, a niedaleko eksplodował koktajl Mołotowa. Dwóch członków zespołu podjęło decyzję o opuszczeniu Bahrajnu, a cała ekipa nie wzięła udziału w drugim piątkowym treningu, nie chcąc wracać do hotelu po zmierzchu. – Musimy zapewnić wszystkim pracownikom bezpieczeństwo – powiedział Robert Fernley, zastępca szefa ekipy Force India. Mimo że GP Bahrajnu zakończy się później niż drugi piątkowy trening, zespół zapowiada wzięcie udziału w kwalifikacjach i wyścigu. Dzień po przygodzie Force India w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji znaleźli się także mechanicy Saubera. Na autostradzie wiodącej do stolicy kraju w kierunku ich busa rzuciła się grupa zamaskowanych mężczyzn, niosących płonącą butelkę. Kierowca salwował się ucieczką po poboczu, nikomu nic się nie stało. Organizatorzy nie zamierzają odwoływać wyścigu i twierdzą, że te incydenty nie były wymierzone przeciwko Formule 1.
W Bahrajnie rusza także 20. sezon serii Porsche Supercup. Trzeci kierowca zeszłorocznej edycji, Kuba Giermaziak, zapowiada walkę o mistrzostwo. – Cel może być tylko jeden – mówi „Rz" zawodnik Verva Racing Team. – Po zeszłorocznym trzecim miejscu zostało mi dwóch zawodników do wyprzedzenia. Oczywiście zdobycia mistrzowskiego tytułu nie da się zaplanować, ale jeśli będziemy regularnie dojeżdżać do mety na wysokich pozycjach, to mamy realne szanse na taki wynik. Nowym kierowcą Verva Racing Team został 18-letni Patryk Szczerbiński, najmłodszy kierowca w historii Porsche Supercup. W serii pojawił się także drugi polski zespół, Forch Racing, gdzie jednym z trzech zawodników jest Robert Lukas. W treningu na torze w Bahrajnie to właśnie on uzyskał najlepszy czas spośród polskiego tercetu i był siódmy w zestawieniu. Giermaziaka sklasyfikowano na dwunastej, a Szczerbińskiego na trzynastej pozycji.