Reklama

Kołodziejczyk: Lewy transfer

Robert Lewandowski ma trafić do Realu Madryt. Albo Chelsea Londyn. W Manchesterze United i Bayernie Monachium już był
Michał Kołodziejczyk

Michał Kołodziejczyk

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Przed środowym meczem Borussii z Realem w półfinale Ligi Mistrzów media odgrzewają kotlety. Ten z transferem polskiego napastnika jest najłatwiejszy w przygotowaniu, poza tym to kulinarny ever-green, ciągle wszystkim smakuje.

Lewandowski ma za sobą świetny sezon, strzelał gole w jedenastu meczach Bundesligi z rzędu, w Lidze Mistrzów pokonywał bramkarzy Ajaksu, Realu, Szachtara i Malagi. Wszedł na poziom dla polskich piłkarzy dawno nieosiągalny, jest rozpoznawalny zagranicą, stał się futbolową gwiazdą i do tego domaga się podwyżki w Borussii. A to znaczy, że nie jest zadowolony i można go łączyć z innymi klubami.

Z plotek o jego transferze żartują już koledzy z Borussii. Kiedy lecą na mecz Ligi Mistrzów z jakimś silnym przeciwnikiem pytają Juergena Kloppa czy nie lepiej byłoby zostawić Lewandowskiego w Dortmundzie, bo w Madrycie czy Manchesterze mogą go związać i zmusić do podpisania kontraktu. Transfer polskiego napastnika już jednak nie tylko bawi innych piłkarzy, ale zwyczajnie irytuje. Także tych z reprezentacji Polski.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że cały szum wokół Lewandowskiego jest reżyserowany. Że kiedy jest za cicho ktoś, gdzieś po cichu rzuca zapałkę i rozpoczyna wiosenne wypalanie traw. O tym piłkarzu ma się mówić, Borussia ani przez chwilę nie może zapomnieć, jak wielki ma skarb. Nie mogą też zapomnieć kibice. Kto jest największą gwiazdą? Lewandowski. Który to już sezon odchodzi z klubu? Trzeci.

Robert ma 25 lat i kontrakt, który teraz podpisze może być jego ostatnim skokiem na wielką kasę. Tak dobrze, jak w Borussii nie będzie miał jednak nigdzie indziej. Kibice nawet nie pamiętają nazwiska drugiego napastnika z Dortmundu, a tych, z którymi miałby rywalizować o miejsce w składzie Realu, Bayernu czy Barcelony znają doskonale. Aguero, Tevez, Rooney, van Persie, Higuain, Benzema to nie są zawodnicy, którzy przywitają Lewandowskiego w drużynie i z przyjemnością ustąpią mu miejsca na boisku.

Reklama
Reklama

Nie jestem pewny czy ciągłe opowiadanie o transferze pomoże piłkarzowi w przyszłości. Ktoś nakłada na niego presję, której nie potrafili udźwignąć napastnicy o niemniejszej renomie. Fernando Torres po transferze za 50 milionów funtów do Chelsea, nie jest już Torresem z Liverpoolu.

A z Borussii i tak szybciej odejdzie Jakub Błaszczykowski.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama