Po aresztowaniu Piesiewicza w Polskim Komitecie Olimpijskim zapanowało bezkrólewie. Prezes próbował dalej wpływać na sytuację, wyznaczając na szefa jednego z wiceprezesów Mieczysława Nowickiego na podstawie art. 50, który mówi, że w razie „nieobecności Prezesa PKOl jego uprawnienia wykonuje wyznaczony przez niego wiceprezes zarządu". Tylko że większość prawników wskazywała na to, że doszło do „niemożności pełnienia funkcji", więc trzeba zastosować art. 21 Statutu, a w tym przypadku o wszystkim decyduje zarząd, który powierza pełnienie obowiązków jednemu z wiceprezesów.
Stanęło właśnie na takim rozwiązaniu i dlatego w poniedziałek zebrał się zarząd PKOl. Do wyboru było ośmioro wiceprezesów, ale na ostatniej prostej zostały dwie osoby: prezes Polskiego Związku Pływackiego Otylia Jędrzejczak i Marian Kmita. Ostatecznie to szef Polsatu Sport znalazł poparcie większości zarządu.
Kim jest Marian Kmita?
Kmita od wielu lat jest jedną z ważniejszych postaci polskiego sportu, choć raczej nigdy nie starał się być na świeczniku. Polsat Sport jest jedną z największych (jeśli nie największą) stacją sportową w Polsce, a tworzył ją właśnie nowy szef PKOl. Zaczynał jako nauczyciel historii w Brzegu Dolnym, potem był rzecznikiem prasowym wojewody wrocławskiego, a w końcu związał się z mediami: najpierw z TVP, a od 1999 r. z Polsatem.
Czytaj więcej
Jedna z umów cesji wierzytelności, jakie w kwietniu 2024 r. podpisał prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz, mogła mieć charak...
Jak sam mówi, nowemu kanałowi udało się dokonać rewolucji na rynku praw medialnych, przejmując prawa do Wimbledonu, a przede wszystkim dwóch kolejnych piłkarskich mistrzostw świata w 2002 i 2006 r., a potem także do piłkarskiej Ligi Mistrzów.
Polsat Sport jest jednak znany przede wszystkim z tego, że od wielu lat transmituje rozgrywki siatkarskiej PlusLigi i na zmianę z TVP, mecze reprezentacji Polski. W 2014 r. Polska organizowała siatkarski mundial i obok wielkiego święta, był też wielki skandal, bo mecze zostały przez Polsat zakodowane.
Czytaj więcej
Szef PKOl Radosław Piesiewicz nie wyjdzie na wolność. Rozpatrujący zażalenie obrony na tymczasowy areszt Sąd Okręgowy w Katowicach utrzymał w mocy...
– Polsat nie kupował turnieju, by go zakodować. Do końca walczyliśmy o to, by mistrzostwa były pokazywane na otwartej antenie – zwłaszcza mecze Polaków i najważniejsze spotkania finałowe – tłumaczył Kmita w rozmowie z „Polska The Times". – Decyzja o zakodowaniu została podjęta dopiero wtedy, kiedy zostaliśmy opuszczeni przez wszystkich zadeklarowanych wcześniej partnerów ze strony państwowej. Dziś wiem to już na pewno. Za wszystkimi decyzjami o odmowie współpracy spółek Skarbu Państwa z Polsatem przy organizacji turnieju stał osobiście premier Donald Tusk.
Od kiedy Marian Kmita działa w PKOl?
Kmita od 1996 r. stale współpracuje z działaczami Polskiego Związku Piłki Siatkowej przy planowaniu i organizacji wszystkich głównych imprez siatkarskich. Polsat Sport transmituje jednak nie tylko siatkówkę. Można tu było zobaczyć mecze piłkarskiej reprezentacji, piłkarzy ręcznych i mecze Polskiej Ligi Koszykówki.
Igrzysk olimpijskich na tych antenach nigdy nie było, ale podczas zawodów w Paryżu Polsat Sport urządził swoje studio w Domu Polskim, organizowanym przez PKOl. Kmita wiceprezesem PKOl jest od kwietnia 2023 r. Był też jednym ze współzałożycieli Stowarzyszenia MMA Polska, od 2020 r. jest również wiceprezesem zarządu spółki Polsat Boxing Promotions.
Pisał felietony dla wielu gazet i portali, jest współautorem albumu Biało-czerwone mundiale.