Kadencja prezydenta dobiegnie końca w sierpniu. Jego widoki na przyszłość w międzynarodowych organizacjach pozostają mgliste, bo na poparcie rządu Donalda Tuska, którego głos jest w Europie słuchany i słyszany, liczyć nie może. Niedawno Duda żartował, że mógłby założyć firmę konsultingową. Wątpliwe, by stworzył własną partię czy ruch polityczny. Mógłby za to trafić do MKOl.
- To nie jest plotka, bo zrobił naprawdę dużo dla ruchu olimpijskiego i nawet odznaczył przewodniczącego MKOl Thomasa Bacha Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej - mówi „Rz” były prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Andrzej Kraśnicki. Nie jest jedynym, który uważa, że stosunki Dudy z Bachem są dobre, czego dowiodły także ich spotkania podczas igrzysk w Paryżu, tyle że Niemiec właśnie odchodzi ze stanowiska. – Gdyby kadencja prezydenta kończyła się w tym roku, pewnie byłoby o stanowisko łatwiej – słyszymy.