Mer Paryża widzi Rosjan i Białorusinów na igrzyskach. Ukraina grozi bojkotem

MKOl chce, by sportowcy z Rosji i Białorusi startowali na igrzyskach olimpijskich pod neutralną flagą. Sprzeciwu nie wyraża mer Paryża, przyszłego gospodarza igrzysk. Ukraińcy zapowiadają, że zbojkotują zawody.

Publikacja: 26.01.2023 23:55

Mer Paryża widzi Rosjan i Białorusinów na igrzyskach. Ukraina grozi bojkotem

Foto: kremlin.ru

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) w środę nakreślił wieloetapowy plan dla rosyjskich i białoruskich sportowców, aby mogli uczestniczyć w nadchodzących letnich igrzyskach w Paryżu w 2024 roku i zimowych w Mediolanie w 2026 roku.

Czytaj więcej

MKOl otwiera drogę do igrzysk sportowcom z Rosji i Białorusi

Dzień później Rosja i Białoruś zostały zaproszone do udziału w Igrzyskach Azjatyckich, kluczowych kwalifikacjach olimpijskich.

Rosja normalnie startuje w zawodach jako część Europy, ale ma napięte stosunki z wieloma krajami, w których odbędą się turnieje kwalifikacyjne. Rosja i Białoruś mają zakaz udziału w prawie wszystkich międzynarodowych zawodach w sportach olimpijskich po inwazji na Ukrainę.

Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał Emmanuelowi Macronowi, że na igrzyskach w Paryżu nie powinno być miejsca dla Rosjan. Ukraina stara się zebrać poparcie przeciwko planowi przygotowanemu przez MKOl.

"MKOl lekceważy rosyjskie zbrodnie wojenne, twierdząc, że 'Żaden sportowiec nie powinien być pozbawiony możliwości rywalizacji tylko z powodu swojego paszportu', podczas gdy ukraińscy sportowcy nadal są zabijani przez Rosję z powodu swoich paszportów. Wzywam wszystkich sportowców do przedstawienia swojego stanowiska" - napisał w czwartek na Twitterze minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba.

Czytaj więcej

Mirosław Żukowski: MKOl staje po stronie Putina

Ukraina zbojkotowała w zeszłym roku kwalifikacje olimpijskie w judo, gdy Rosjanie zostali dopuszczeni do rywalizacji pod neutralną flagą.

Mer Paryża Anne Hidalgo powiedziała, że popiera pomysł dopuszczenia Rosjan do startu w 2024 pod neutralną flagą.

- Myślę, że jest to czas dla sportowców i że nie powinno się pozbawiać sportowców możliwości rywalizacji. Ale uważam i apeluję, podobnie jak duża część ruchu sportowego, aby nie było delegacji za rosyjskim sztandarem - powiedziała w rozmowie z telewizją France 2.

- Oczywiście igrzyska odbywają się w czasach o charakterze geopolitycznym. Mam nadzieję, że wojna na Ukrainie będzie już za nami, gdy będziemy witać igrzyska w Paryżu - dodał.

Ukraiński minister sportu Wadym Hutcajt powiedział, że w ocenie jego kraju udział Rosjan i Białorusinów jest na igrzyskach wykluczony. Jeżeli MKOl nie zmieni swojego stanowiska, to Ukraińcy mogą zbojkotować udział w igrzyskach.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) w środę nakreślił wieloetapowy plan dla rosyjskich i białoruskich sportowców, aby mogli uczestniczyć w nadchodzących letnich igrzyskach w Paryżu w 2024 roku i zimowych w Mediolanie w 2026 roku.

Dzień później Rosja i Białoruś zostały zaproszone do udziału w Igrzyskach Azjatyckich, kluczowych kwalifikacjach olimpijskich.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sport
Pierścienie ognia w Paryżu. Upały podczas igrzysk zagrożą sportowcom?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Sport
Barcelona przed nowym sezonem. Wrócić na hiszpański tron i na Camp Nou
Sport
Półfinały Euro 2024: Dwa kroki do chwały
Sport
Piękna i zdradliwa. Trawa zaszkodzi Hubertowi Hurkaczowi i polskiemu tenisowi?
Sport
Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu. Francuzi chcą zachwycić świat