Decyzja to zaskoczenie. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) jeszcze w poniedziałek zaapelował o wykluczenie Rosjan i Białorusinów z rywalizacji sportowej, dopuszczając ich start jako zawodników bez formalnej przynależności państwowej - pozbawionych hymnu i flagi - jedynie w specjalnych przypadkach. Władze ruchu paraolimpijskiego uznały najwyraźniej, że taki nastąpił.
- Fundamentem naszej decyzji było zachowanie politycznej neutralności. Jest ona zakorzeniona w szczerym przekonaniu, że sport ma moc transformacji, aby przezwyciężać nasze słabości. Zdecydowaliśmy się na najsurowszą możliwą karę, jaką możemy wymierzyć - wyjaśnia szef MKP Andrew Parsons.