Reklama

Grand Prix na żużlu: polski pościg na Motoarenie w Toruniu

Rok temu na Motoarenie w Toruniu całe podium było polskie. Powtórka w sobotę nie jest wykluczona, choć będzie bardzo ciężko. Transmisja Grand Prix Polski w Canal+ Sport o 18.30
Grand Prix na żużlu: polski pościg na Motoarenie w Toruniu

Foto: Fotorzepa, Bosiacki Roman Bos Roman Bosiacki

W ubiegłym sezonie Tomasz Gollob najpierw w Toruniu, a potem w Vojens nie dawał rywalom szans – wygrywał z kompletem punktów i zdobywał przewagę, której nie oddał już do końca. Mistrzostwo przypieczętował w Terenzano, gdzie również nie było na niego mocnych.

Teraz tak dobrze nie jest. Kłopoty zaczęły się w Cardiff, ale tam najlepszemu polskiemu żużlowcowi nigdy nie szło, więc słabszy występ nie wywołał alarmu. Potem było już jednak fatalnie: słaba jazda w Terenzano, wielkie kłopoty w Malilli (tam Gollob jeździł mocno poobijany po dwóch upadkach) i w efekcie tylko 15 punktów w trzech ostatnich Grand Prix zepchnęły go na trzecie miejsce w klasyfikacji, za Jarosława Hampela.

Mimo to sztab mistrza świata nie traci optymizmu. Jego menedżer Tomasz Gaszyński liczy na to, że historia się powtórzy i pozwoli Gollobowi doścignąć Grega Hancocka, do którego Polak traci już 24 punkty.

Odrobić tę stratę nie będzie łatwo, bo w coraz lepszej formie są rywale. Hampel otwarcie mówi, że mierzy w mistrzostwo świata i ma ku temu podstawy. Zwycięstwo w GP Skandynawii na pewno mocno podbudowało jego pewność siebie. W tygodniu poprzedzającym zawody pojechał bardzo dobrze w lidze szwedzkiej, zdobywając dla Elit Vetlandy 12 punktów i bonus.

W kolejce do wygrywania ustawił się też ostatnio Andreas Jonsson. Szwed w lipcu i sierpniu prezentuje znakomitą formę. Najpierw wygrał w Terenzano, a tym, którzy podejrzewali, że to jednorazowy wyskok, pokazał w Malilli, że może być groźny do samego końca. Drugie zwycięstwo w tym sezonie było dosłownie o krok. Na ostatnich metrach szybszy był jednak Hampel.

Reklama
Reklama

Nie wszyscy faworyci mają przed zawodami w Toruniu powody do optymizmu. Trzykrotny mistrz świata Nicki Pedersen jest w klasyfikacji dopiero dziewiąty, choć sezon zaczął od zwycięstwa w Lesznie. Do bezpiecznego, ósmego miejsca gwarantującego starty w kolejnym sezonie traci siedem punktów, a turniej eliminacyjny do przyszłorocznego cyklu już się odbył (wygrał Antonio Lindbaeck, a trzeci był Piotr Protasiewicz), więc ta droga jest zamknięta. W dodatku doznał kontuzji kolana w meczu ligi angielskiej, ale w Toruniu pojedzie.

Na Motoarenie nie zobaczymy Janusza Kołodzieja. Zawodnik Unii Leszno ma problemy z nerkami i przebywa w szpitalu. W  GP Polski zastąpi go Szwed Magnus Zetterstroem.

Klasyfikacja generalna cyklu Grand Prix


1. Greg Hancock    (USA)    104 pkt


Reklama
Reklama

2. Jarosław Hampel    (Polska)    82


3. Tomasz Gollob    (Polska)    76


4. Jason Crump    (Australia)    72


Reklama
Reklama

5. Andreas Jonsson    (Szwecja)    72


6. Emil Sajfutdinow     (Rosja)    72


7. Chris Holder    (Australia)    70

Reklama
Reklama


8. Kenneth Bjerre    (Dania)    66


9. Nicki Pedersen    (Dania)    59


Reklama
Reklama

...


13. Janusz Kołodziej    (Polska)    39


14. Rune Holta    (Polska)    33

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama