Dzień przed wyruszeniem na trasę Rafał Sonik, Łukasz Łaskawiec i Maciej Albinowski dowiedzieli się, że ich wyniki nie będą uwzględniane.
Pojazdy Polaków nie spełniają wymogów regulaminowych i nie mogą być dopuszczone do rajdu. Taki sam los spotkał czterech innych zawodników, m.in. znanego fachowca od quadów Czecha Josefa Machacka.
Sędziowie stwierdzili, że quady nie mogą mieć silników z motocykla, a konstrukcje Polaków i Machacka naruszają ten punkt regulaminu. Ukarani zawodnicy złożyli protest, powołując się na regulacje FIM, ale został on odrzucony. Wobec tego odwołali się jeszcze raz i wyruszyli na trasę.
– Nie znamy kolejnej decyzji sędziów po proteście w sobotę wieczorem – stwierdził Sonik. – Naszym zdaniem quady odpowiadają regulaminowi. Machacek, który je produkuje i na nich startuje od kilku lat, pytał organizatorów o zmiany. Uzyskał odpowiedź, że zmienia się jedynie dopuszczalna pojemność z 900 ccm do 750 ccm .
Na metę pierwszego etapu z Mar Del Plata do Santa Rosa de la Pampa Sonik przyjechał jako siódmy. Jeszcze lepiej spisał się Łaskawiec, który był drugi.