Dzień przed wyruszeniem na trasę Rafał Sonik, Łukasz Łaskawiec i Maciej Albinowski dowiedzieli się, że ich wyniki nie będą uwzględniane.
Pojazdy Polaków nie spełniają wymogów regulaminowych i nie mogą być dopuszczone do rajdu. Taki sam los spotkał czterech innych zawodników, m.in. znanego fachowca od quadów Czecha Josefa Machacka.
Sędziowie stwierdzili, że quady nie mogą mieć silników z motocykla, a konstrukcje Polaków i Machacka naruszają ten punkt regulaminu. Ukarani zawodnicy złożyli protest, powołując się na regulacje FIM, ale został on odrzucony. Wobec tego odwołali się jeszcze raz i wyruszyli na trasę.
– Nie znamy kolejnej decyzji sędziów po proteście w sobotę wieczorem – stwierdził Sonik. – Naszym zdaniem quady odpowiadają regulaminowi. Machacek, który je produkuje i na nich startuje od kilku lat, pytał organizatorów o zmiany. Uzyskał odpowiedź, że zmienia się jedynie dopuszczalna pojemność z 900 ccm do 750 ccm .
Na metę pierwszego etapu z Mar Del Plata do Santa Rosa de la Pampa Sonik przyjechał jako siódmy. Jeszcze lepiej spisał się Łaskawiec, który był drugi.
Świetnie rajd zaczął Krzysztof Hołowczyc, który wśród kierowców samochodów zajął również drugie miejsce. To nie koniec dobrych wieści. Motocyklista Orlen Teamu Jakub Przygoński był piąty. Natomiast debiut Adama Małysza wypadł przeciętnie. Polak w stawce 142 samochodów był 70. i do zwycięzcy Rosjanina Leonida Nowickiego stracił ponad 17 minut.
Jest już niestety pierwsza tragedia. W wyniku odniesionych obrażeń zmarł argentyński motocyklista Jorge Martinez Boero.