Reklama

Oszczędzać paliwo

Jenson Button i jego McLaren najlepsi w Australii

Publikacja: 19.03.2012 01:18

Jenson Button

Jenson Button

Foto: AFP

Kibice znudzeni zeszłoroczną dominacją Red Bulla i Sebastiana Vettela mogą odetchnąć z ulgą. Przebieg pierwszego wyścigu nowego sezonu zwiastuje ciekawszą walkę.

Pierwszym liderem został Jenson Button, który wczoraj odniósł swoje trzecie zwycięstwo na torze w Parku Alberta. Ruszający z drugiego pola Anglik już na pierwszych metrach poradził sobie ze zdobywcą pole position Lewisem Hamiltonem i choć wiele wskazywało na to, że Grand Prix Australii zakończy się podwójnym zwycięstwem McLarena, na mecie obu kierowców srebrnych aut przedzielił Sebastian Vettel.

W przeciwieństwie do zeszłego sezonu mistrz świata tym razem nie sprawiał wrażenia, jakby jechał w innej lidze. Po kwalifikacjach przyzwyczajeni do jego dominacji kibice przecierali oczy ze zdumienia: Vettel wywalczył dopiero szóste pole startowe, na dokładkę przegrywając z zespołowym kolegą Markiem Webberem. Między duetem Red Bulla i niepokonanymi w czasówce McLarenami znaleźli się jeszcze Romain Grosjean z Lotusa i weteran Michael Schumacher. Żaden z nich nie odegrał jednak znaczącej roli w wyścigu: Francuz odpadł z rywalizacji już po dwóch okrążeniach, uderzony przez Pastora Maldonado, a na jedenastym okrążeniu w Mercedesie „Schumiego" poddała się skrzynia biegów.

Vettel próbował gonić kierowców McLarena, którzy – co wyszło na jaw dopiero po wyścigu – praktycznie od samego początku musieli uważać na zużycie paliwa. Zespół źle wyliczył ilość benzyny potrzebnej do pokonania ponad 300 km. – Od ósmego okrążenia musieliśmy oszczędzać paliwo, gdybyśmy tego nie zrobili , żaden z naszych kierowców nie dojechałby do mety – przyznał szef zespołu Martin Whitmarsh.

Mimo oszczędnej jazdy Button  kontrolował sytuację i zanosiło się na podwójne zwycięstwo McLarena, ale Vettelowi z pomocą przyszedł Witalij Pietrow. Rosjanin zatrzymał swojego Caterhama na prostej startowej i dyrekcja wyścigu wysłała do akcji samochód bezpieczeństwa. Chwilę wcześniej Button i Hamilton po raz ostatni zjechali po nowe opony, a Vettel zjawił się na pasie serwisowym tuż po rozpoczęciu neutralizacji. Kierowcy McLarena musieli zwolnić i przestrzegać żółtych flag, dzięki czemu Vettel po powrocie na tor znalazł się pomiędzy nimi. – Myślę, że po naszej postawie w kwalifikacjach niewielu spodziewało się drugiego miejsca – skwitował mistrz świata. Z kolei Hamilton był wyraźnie rozczarowany trzecią pozycją i porażką z zespołowym partnerem.

Reklama
Reklama

Już za tydzień kolejne starcie, tym razem w Malezji.

Grand Prix Australii:

1. J. Button (W. Brytania, McLaren) 1:34.09,565;

2. S. Vettel (Niemcy, Red Bull) strata 2,139 s; 3. L. Hamilton (W. Brytania, McLaren) 4,075.

Klasyfikacja MŚ kierowców (po 1 z 20 zawodów):

1. Button 25 pkt;

2. Vettel 18;

Reklama
Reklama

3. Hamilton 15.

Konstruktorzy:

1. McLaren 40 pkt;

2. Red Bull 30;

3. Sauber 12.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama