Rolland wyścig kończył z rozerwanymi spodenkami: 25 km przed metą upadł na jednym ze skrętów stromego zjazdu. Ale wstał, zacisnął zęby, pokonał ból i pojechał po drugie etapowe zwycięstwo w TdF w karierze.
Na podium stanęli też jego rodak Thibaut Pinot (FDJ) i Christopher Froome (Sky – Wielka Brytania). Żółtą koszulkę lidera zachował Bradley Wiggins (Sky). Wczoraj Brytyjczyk był szósty, ale powiększył przewagę nad wiceliderem do dwóch minut i pięciu sekund.
We wjeżdżającej w Alpy wyścigowej kolumnie nie było już Fabiana Cancellary (RadioShack). Szwajcar, który wygrał prolog i przez tydzień prowadził w klasyfikacji generalnej, wrócił do domu, by towarzyszyć żonie spodziewającej się drugiego dziecka.
– To była bardzo trudna decyzja. Ciężko mi zostawiać kolegów, ale na szczęście mnie rozumieją. Nie jestem tylko kolarzem, ale też mężem i ojcem. Chcę być obecny przy narodzinach dziecka – powiedział Cancellara, który na igrzyskach będzie bronił tytułu w jeździe na czas (1 sierpnia).
Wiadomo już, że w Londynie zabraknie jego kolegi z zespołu Andy'ego Schlecka. Luksemburczyk, triumfator TdF 2010, od ponad miesiąca leczy kontuzjowany kręgosłup.