Reklama

Gramy z Anglią i wszystko jasne

Waldemar Fornalik, trener reprezentacji Polski, o kontuzjach, mobilizacji i grze Anglików
Waldemar Fornalik przed najważniejszym meczem jesieni ma więcej kłopotów, niż mógł się spodziewać je

Waldemar Fornalik przed najważniejszym meczem jesieni ma więcej kłopotów, niż mógł się spodziewać jeszcze niedawno

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski

Jak bardzo kontuzja Jakuba Błaszczykowskiego komplikuje pana plany przygotowań do meczu z Anglią?

Waldemar Fornalik:

Nie ma co ukrywać – nie mam komfortowej sytuacji. Widzimy, ile Kuba znaczy w Dortmundzie, jak funkcjonuje tam w trójce z Łukaszem Piszczkiem i Robertem Lewandowskim. Jego nieobecność to dla nas olbrzymia strata, sami podkreślacie, że to zawodnik, który w ostatnich kilku miesiącach grał we wszystkich meczach, strzelał gole, miał asysty i olbrzymi wpływ na swoje drużyny. Dla Błaszczykowskiego to jest nieszczęście, a dla nas problem. Szukamy jakiegoś rozwiązania, ale przecież nie mamy w Polsce drugiego takiego zawodnika.

Reklama
Reklama

Będziecie sprowadzać Błaszczykowskiego na dodatkowe badania?

Nie, wszystko dokładnie zdiagnozują w Dortmundzie. Rozmawiałem z Kubą, jest na środkach przeciwbólowych, początkowo uraz wyglądał dużo gorzej niż w poniedziałek rano, ale nie ma się co łudzić, że piłkarz wykuruje się do meczu z Anglią. Miałem w klubach zawodników, który mieli podobne kontuzje i wiem, że rehabilitacja nie trwa kilka dni.

Z powodu urazów nie mógł powołać pan także Macieja Rybusa i Sławomira Peszki.

Po to poleciałem na mecz Wolverhampton, żeby zobaczyć Peszkę na żywo i dać mu kolejną szansę w kadrze. Był bardzo blisko powołania, zrobił postęp, gra odpowiedzialniej w defensywie. Przyglądałem mu się zwłaszcza pod tym kątem.

Reklama
Reklama

Marcin Wasilewski, Adrian Mierzejewski i Kamil Grosicki grają w klubach rzadko, Przemysław Tytoń w ogóle nie gra...

Nie mamy zastępów wartościowych zawodników, żeby łatwo z kogoś rezygnować. Mam pewne przemyślenia, ale dzisiaj nie powiem, kto jest bliżej wyjściowej jedenastki. Planowałem, żeby w meczu z RPA dać odpocząć tym, którzy grają najczęściej, ale w zaistniałej sytuacji w meczu tym będę szukał nowych rozwiązań. Na kilku pozycjach mamy problemy, gdzieś musi nastąpić weryfikacja piłkarzy, którzy mogą zastąpić kontuzjowanych.

Dlaczego powołał pan Jakuba Koseckiego, którego nie było nawet na liście rezerwowych?

Ta lista sporządzana jest przed ostatnią kolejką, a Kosecki świetnie wypadł w meczu z Wisłą i jest zawodnikiem, który może nam się przydać.

Reklama
Reklama

Francja zachwyca się Grzegorzem Krychowiakiem. To rzeczywiście kandydat do pierwszego składu?

Grzesiek gra na pozycji defensywnego, środkowego pomocnika, czasami bierze udział w kreowaniu akcji i próbuje strzelać z dystansu. Krychowiak to przede wszystkim ambicja, 90 minut porządnie wykonanej pracy.

Śledzi pan, co się dzieje u Anglików? Nie zagrają Frank Lampard i John Terry.

Mimo wszystko mają oni większe pole manewru, w miejsce kontuzjowanych powołują graczy z Premiership, my z ekstraklasy. Ciekawe, co pokażą zawodnicy, którzy zastąpią Lamparda czy Terry'ego. Anglicy na Euro liczyli na więcej, mieli zrywy w niektórych meczach, potrafili świetnie grać z kontry. Będą coraz groźniejsi, czas działa na ich korzyść.

Reklama
Reklama

Co pan powie piłkarzom?

Sama nazwa „Anglia" wystarczy jako mobilizacja. Musimy tak poprowadzić zespół, żeby w odpowiednim momencie był zmobilizowany, ale musimy pilnować, żeby pewnych rzeczy nie przewartościować. To jest piłka, wychodząc na boisko, już mamy punkt. Mecz z 1973 roku odcisnął na nas piętno. Dla nas gra z Anglią to coś wyjątkowego, bo kojarzy się z Wembley, naszym historycznym awansem na mundial. Chociaż gdybyśmy zamiast Anglii grali z Niemcami, pewnie nasze podejście byłoby podobne.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama