Reklama

Razem będą silniejsi

Powstała reprezentacja Polski w rajdach terenowych. Z Krzysztofem Hołowczycem, Rafałem Sonikiem i może Adamem Małyszem w składzie.
Krzysztof Hołowczyc chce pogodzić interesy wszystkich

Krzysztof Hołowczyc chce pogodzić interesy wszystkich

Foto: Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski

Pomysł pojawił się w głowie Rafała Sonika już w 2008 roku, gdy krakowski przedsiębiorca miał startować w odwołanym wówczas Rajdzie Dakar i podczas spotkania z polskimi uczestnikami imprezy w Lizbonie odkrył, że jest ich siła – blisko 60., licząc z osobami wspierającymi ekipy. Dwa lata później udało się zrobić pierwszy krok, powołać na Dakar 2010 reprezentację Polskiego Związku Motorowego.

Idea sprawdziła się – wszyscy startujący z logo PZM dojechali do mety i poprawili wyniki. Sonik oraz drugi krakowski biznesmen Piotr Beaupre (też z żyłką do jazdy po wertepach) zainicjowali działania, które doprowadziły do porozumienia większości ekip startujących w najbliższym Rajdzie Dakar oraz uzyskania patronatu PZMot nad projektem.

– Razem jesteśmy silniejsi. Oczywiście od lat pomagamy sobie w Dakarze i innych rajdach, niezależnie od barw sponsorskich i fabrycznych. Jednak pewność wzajemnego wsparcia i współpracy w każdym aspekcie: logistyki, napraw sprzętu, fizjoterapii i bieżącej komunikacji na trasie rodzi nadzieję na jeszcze lepsze wyniki. Każdy ma doświadczenie, którym dzielić się może z innymi – mówił „Rz” Rafał Sonik.

– Ludzie pragną kibicować reprezentacji, od dawna dostrzegamy tę chęć i powstanie kadry jest także odpowiedzią na tę potrzebę. Chciałbym również, by każdy z drużyny tak jak ja miał świadomość, że startuje dla kraju i kibiców. Mam też nadzieję na wzrost zainteresowania telewizji, rozmawiam z TVP i TVN– dodał Sonik.

Reprezentacja jest otwarta. Warunkiem przystąpienia jest podpisanie karty zawodnika PZMot i przestrzeganie wynikających z niej obowiązków. Pierwszą kadrę tworzą: kierowcy aut i ich piloci Krzysztof Hołowczyc i Portugalczyk Filipe Palmeiro (Mini), Adam Małysz i Rafał Marton (Toyota), Piotr Beaupre i Jacek Lisicki (BMW) oraz Dariusz Żyła i Francuz Pierre Calmon (Mitsubishi), quadowiec Rafał Sonik, a także dwa zespoły ciężarówek Grzegorz Baran, Bartłomiej Boba i Robert Jachacy (MAN) oraz Robert Jan Szustkowski, Jarosław Kazberuk i Wojciech Białowąs (Mercedes).

Reklama
Reklama

Start Małysza z logo reprezentacji nie jest jeszcze pewny, wymaga zgody sponsorów, negocjacje trwają. Do drużyny mogą też dołączyć motocykliści Jakub Przygoński, Jacek Czachor i Marek Dąbrowski oraz kierowca Szymon Ruta z Orlen Teamu (jeśli prawnicy Orlenu uznają, że nie ma konfliktu interesów państwowej firmy paliwowej z noszeniem godła). Z Łukaszem Łaskawcem, startującym na quadzie ze wsparciem Yamahy, reprezentacja byłaby pełna.

Krzysztof Hołowczyc twierdzi, że przy dobrej woli da się pogodzić interesy wszystkich. – Reprezentant to brzmi dumie i daje nową motywację. Zawsze dbałem, by mieć na kasku polską flagę. Umieszczenie znaku naszej drużyny narodowej w niemieckim teamie, obok amerykańskich barw nie było proste, ale przecież dało się przekonać decydentów – twierdzi.

Rajd Dakar zaczyna się 5 stycznia w Limie, kończy 20 stycznia w Santiago.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama