Reprezentant Polski był kluczowym zawodnikiem trenera Jurgena Kloppa w zeszłorocznej edycji Ligii Mistrzów. Lewandowski w półfinałowym spotkaniu z Realem Madryt zdobył cztery bramki.

Napastnik przyznał, że po meczu otrzymał wiadomość od ówczesnego szkoleniowca Realu Madryt, Jose Mourinho, który powiedział, że widziałby go w przyszłości u swojego boku.

- Tak, taka sytuacja miała miejsce, jednak nie chciałbym o tym zbyt wiele mowić. To była prywatna rozmowa, więc nie chcę robić wokół tego wielkiego szumu. Mogę jedynie potwierdzić, że rozmawiałem z Jose Mourinho - przyznał zawodnik - Rozmawialismy kilkakrotnie, mam jego numer zapisany w telefonie. To wielki komplement, że tak wspaniały trener rozmawia ze mną w ten sposób - dodał piłkarz

Również Sir Alex Ferguson i Florentino Perez próbowali nakłonić napastnika do opuszczenia Niemiec.

- Rok temu rozmawiałem z Sir Alexem Fergusonem. To zdecydowanie niezapomniane przeżycie. To, że odszedł na emeryturę nie wpłynęło na fakt, że ja nie wyjechałem do Anglii. To po prostu był nieodpowiedni czas na rozmowy tego typu. Wiem, że wciąż mam wiele do osiągnięcia w Dortmundzie zanim przejdę do większego klubu - wyjaśnia Lewandowski

Najlepszym miejscem dla polskiego napastnika mógłby być Real Madryt, jednak zespół nie rozpoczął do tej pory z nim żadnych konkretnych rozmów.

25-latek przyznał, że rozmawiał z Perezem, prezydentem Realu Madryt, zaraz po drugim meczy półfinalowym Ligii Mistrzów.

- Miało to miejsce w biurze obok szatni, po meczu. Rozmawialiśmy przez jakiś czas. Powiedzmy, że jedynie rozmawialiśmy. Nie powiedziałem "nie". W głównej mierze słuchałem pana Pereza - powiedział napastnik

Pomimo zainteresowania ze strony tak wielkich klubów największe szanse na zdobycie zawodnika ma Bayern Monachium, zeszłoroczny zwycięzca Ligii Mistrzów.