Reklama

Kwiatkowski już nie prowadzi

Polski kolarz Michał Kwiatkowski przez dwa dni jechał w niebieskiej koszulce lidera Tirreno – Adriatico. Dopiero dziś podczas najcięższego etapu wyścigu, okazał słabość. Pierwszy raz w tym sezonie.
Michał Kwiatkowski

Michał Kwiatkowski

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Reklama

Polski kolarz grupy Omega Pharma Quick-Step przegrał na podjazdach w Abruzji. Ostatni, kończący dzisiejszy etap - pod Guardiagrele daje w kość nawet zawodowcom. Kolarze czasami podjeżdżają nań zygzakiem, innym razem schodzą z rowerów. Nachylenie wzniesienia sięga nawet 30 procent. Tylko nieliczni potrafią przebyć ten odcinek z kolarską gracją i wynikiem pozwalającym zdziałać coś w wyścigu.

Ale losy etapu i zapewne wyścigu rozstrzygnęły się wcześniej. - To był powrót wielkiego Alberto Contadora – mówili włoscy komentatorzy, opisując przeprowadzoną przez hiszpańskiego kolarza akcję. Zwycięzca trzech wielkich tourów w samotnej ucieczce przejechał 40 km. Drugiego w klasyfikacji generalnej po tym etapie Kolumbijczyka Nairo Quintanę wyprzedził o ponad dwie minuty, co we współczesnym kolarstwie uchodzi za nokaut. Kwiatkowski – jeszcze w koszulce lidera – dotarł na metę sześć minut za Contadorem. - Po takim etapie jak dziś, zaczynasz myśleć tylko o tym, co poprawić i jak walczyć następnym razem, aby nie dostać kopa w tyłek - ocenił etap kolarz z Torunia.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama