Kwiatkowski nie ukończył odbywającego się w Szwajcarii Tour de Romandie, ale zdążył pokazać klasę. Wygrał prolog w Asconie, następnego dnia utrzymał koszulkę lidera, oddał ją dopiero po drugim etapie Szwajcarowi Michelowi Albasiniemu. Polak nie stanął na starcie etapu w piątek. – Jestem zmęczony długim ściganiem się, walczę od klasyków na Majorce. Czas na odpoczynek – tłumaczy Kwiatkowski.
23-letni kolarz grupy Omega Pharma wygrał tej wiosny klasyk na Majorce Trofeo Serra de Tramuntana, dwa etapy i klasyfikację generalną Volta ao Algarve, wyścig w Toskanii Strade Bianche, etap jazdy drużynowej na czas w Tirreno-Adriatico i wspomniany prolog w Tour de Romandie. Był drugi w wieloetapówce w Kraju Basków, trzeci w ardeńskich klasykach Fleche Wallonne i Liège – Bastogne – Liège oraz piąty w Amstel Gold Race. Awansował na piąte miejsce w rankingu UCI – znalazł się tam, gdzie nigdy do tej pory nie było polskiego kolarza.