Podczas dwóch weekendowych etapów Polak nadrobił kilkanaście sekund do drugiego Cadela Evansa.
W sobotę i niedzielę kolarze finiszowali na podjazdach, przy sanktuarium w Oropie i w pobliżu stacji narciarskiej Plan di Montecampione. Przed laty to tam z rywalami rozprawiał się Marco Pantani. Zmarły przed dziesięciu laty kolarz wciąż – mimo dopingowych wpadek – pozostaje wielkim idolem Włochów. Organizatorzy oddali mu hołd, wyznaczając metę dwóch etapów tam, gdzie „Pirat" budował swoją legendę i olśnił rodaków.