Reklama

Mirosław Żukowski: Grajmy z Arabami

Dla tych, którzy są zaniepokojeni, że Arabowie wykupują światowy sport, mam dobrą wiadomość: mogło być gorzej, mogli go odrzucić ze wszystkimi konsekwencjami, które poznaliśmy ostatnio aż za dobrze.
Mirosław Żukowski

Mirosław Żukowski

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

To, że chcą mieć wpływ na rywalizację wymyśloną w naszej, a nie ich kulturze, oznacza również  wolę gry według naszych reguł.

Nie bądźmy hipokrytami, jeśli akceptujemy Romana Abramowicza jako właściciela Chelsea i nowych Rosjan wykupujących Londyn zgodnie z zasadami wolnego kapitalizmu, to nie możemy w czambuł potępiać Katarczyków. Dla Abramowicza Chelsea jest zabawką, piłkarski mundial i lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Katarze to sprawa o wiele poważniejsza – dowód, że bogaty Arab chce nie tylko nobilitacji swego bogactwa poprzez sport, ale też akceptuje jego rolę we współczesnym świecie.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama