The IFAB to instytucja, która zajmuje się tworzeniem i nowelizacją przepisów w piłce nożnej. Powstała w 1886 r., czyli 18 lat przed zawiązaniem się FIFA. Do tej pory działała nieco w jej cieniu. Teraz chce stać się bardziej nowoczesna i transparentna w świadomości piłkarskich kibiców. Pierwszym elementem nowego wizerunku jest oficjalna witryna internetowa, którą wykonała dla The IFAB firma z Polski.
– Już samo zaproszenie do przetargu było dla nas wyróżnieniem. Naszymi rywalami były duże firmy ze Szwajcarii i Niemiec. Zwyciężyliśmy, bo nasza oferta była najbardziej kompleksowa. Podczas prezentacji w Zurychu, gdzie IFAB ma swoją siedzibę, przedstawiliśmy jeden z pomysłów dokładnie tak, jak wyobrażali to sobie szefowie IFAB – powiedział „Rz” Jakub Wolff, CEO Me & My Friends.
Brand Voice, spółka należąca do wrocławskiej firmy, będzie także odpowiadać za komunikację z fanami piłki z całego świata w mediach społecznościowych – Twitterze i Facebooku.
Serwis theifab.com wystartował we wtorek. W zamyśle ma być nowoczesnym źródłem wiedzy na temat przepisów gry w piłkę nożną na całym świecie, tłumaczyć je kibicom z całego świata w sposób przystępny i przejrzysty. Współpraca zakłada m.in. uruchomienie specjalnej aplikacji na platformę smart tv. – Dzięki niej będę w stanie wytłumaczyć wszystkie przepisy w czasie rzeczywistym moim dzieciom i żonie. Bez wstawania z kanapy – mówi pół żartem, pół serio Wolff.
Serwis jest dostępny w języku angielskim. Z czasem ma także funkcjonować w języku hiszpańskim, niemieckim i francuskim.
Termin startu nie jest przypadkowy. Za niecałe dwa tygodnie we Francji rozpoczną się mistrzostwa Europy, a 1 czerwca w życie weszły nowe przepisy ustalone przez IFAB. Wszystkie detale znajdują się już na nowej stronie. Najważniejsze zmiany dotyczą m.in. faulowania rywala w polu karnym. Jak wynika z przepisów IFAB, teraz jeśli zawodnik mający intencję odebrania piłki sfauluje rywala znajdującego się w polu karnym w dobrej pozycji strzeleckiej to powinien obejrzeć tylko żółtą kartkę. Do tej pory w większości przypadków taka sytuacja kończyła się wyrzuceniem piłkarza z boiska. Jest jeszcze jeden ważny zapis: sędzia będzie mógł zaliczyć gola, jeżeli stwierdzi, że piłka zmierza w światło bramki.
Zmiany przepisów wytłumaczył polskim piłkarzom podczas zgrupowania w Arłamowie Szymon Marciniak, polski arbiter międzynarodowy, który będzie sędziował mecze Euro 2016.