Według Hummelsa Niemcy popełnili w tym meczu błędy taktyczne - przede wszystkim w grze obronnej.
Obrońca zwrócił uwagę, ze Niemcy nie wyciągnęli wniosków ze swojego ostatniego sparingu, wygranego zaledwie 2:1 z Arabią Saudyjską, który był jedynym zwycięstwem Niemiec w siedmiu meczach towarzyskich, jakie rozegrali od czasu wygrania eliminacji do mundialu.
- To proste, graliśmy jak przeciwko Arabii Saudyjskiej, ale tym razem przeciwnik był lepszy - mówił Hummels w rozmowie z ZDF.
- Rozmawialiśmy o kilku sprawach, takich jak to, by nie tracić piłki i zabezpieczać bramkę, ale niestety nie wcieliliśmy tego w życie - dodał.
- Meksyk zasłużył na zwycięstwo, ponieważ sprawiliśmy, że było ono dla nich zbyt łatwe, choć wiedzieliśmy, że to nie powinno się zdarzyć - mówił środkowy obrońca Bayernu Monachium.
- Jeśli siedmiu lub ośmiu piłkarzy gra ofensywnie jest jasne, że siła ognia będzie większa niż stabilność obrony. Często o tym mówię na forum zespołu - przekonywał Hummels.
- Ze stabilnością nie jest dobrze, musimy to powiedzieć, jeśli tylko Jerome (Boateng) i ja zostajemy z tyłu, więc mogą nas bezlitośnie atakować - podkreślał.
W kolejnych spotkaniach grupowych Niemcy zmierzą się z Koreą Południową i Szwecją.