Lech wykorzystał zaangażowanie najgroźniejszych rywali w europejskie puchary i prowadzi w tabeli z 10 punktami, a Artjom Rudniew strzelił już osiem goli.
– Gramy od dłuższego czasu w tym samym składzie, wiedziałem, że w którymś momencie piłkarze zaczną się świetnie rozumieć. Taka dyspozycja Artjoma jest jednak zaskoczeniem – mówił wczoraj Bakero.
Lech gra dzisiaj na wyjeździe z Górnikiem. Kontuzjowani są Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Bartosz Ślusarski, a Jacek Kiełb dopiero wraca do siebie po chorobie. Bakero ucieszyła jednak wiadomość, że wbrew wcześniejszym diagnozom Wojtkowiak nie będzie musiał być operowany.
– Górnik to nie Ruch (w ostatniej kolejce Lech pokonał go 3:0). Rywale są świetnie przygotowani pod względem fizycznym i dobrze prezentują się w meczach z drużynami z czołówki – mówił Bakero.
Tyle samo punktów co Lech, ale gorszy bilans bramkowy, ma Śląsk Wrocław, który w niedzielę zagra u siebie z Widzewem Łódź. Legia swój mecz rozegra dopiero w poniedziałek – w Bełchatowie z najsłabszym w lidze ŁKS.
W sobotę okaże się, czy Robert Maaskant był w stanie szybko pozbierać zapłakanych po porażce z Apoelem piłkarzy i wrócić z Wisłą na właściwe tory w lidze. Klub z Krakowa niby nie przegrywa, ale w czterech pierwszych kolejkach aż trzy razy zremisował.
Dotąd Wisła mogła się tłumaczyć skupieniem sił na Lidze Mistrzów, teraz nie ma wymówki. Ale to Lechia zagra w tym meczu z nożem na gardle. Tak fatalnego początku sezonu nie miała, od kiedy wróciła do ekstraklasy.
5. KOLEJKA
Piątek:
Zagłębie Lubin – Cracovia (18, Canal+ Gol, Polsat Sport HD),
Górnik Zabrze – Lech Poznań (18, Canal+ Sport).
Sobota:
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Korona Kielce (13.30, Canal+ Sport, Polsat sport HD),
Polonia Warszawa – GKS BOT Bełchatów (15.45, Canal+ Sport, Polsat Sport HD),
Wisła Kraków – Lechia Gdańsk (18, Canal+).
Niedziela:
Śląsk Wrocław – Widzew Łódź (14.30, Canal+ Sport, Polsat Sport HD),
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok (17, Canal+ Sport).
Poniedziałek:
ŁKS Łódź – Legia Warszawa (18, Canal+Sport, Eurosport2)