Reklama

Technologia goal-line pierwszy raz pomogła sędziemu

Szwajcaria w ostatniej chwili wywalczyła zwycięstwo nad Ekwadorem 2:1. Francja długo męczyła się z Hondurasem, zanim wygrała 3:0.
Technologia goal-line pierwszy raz pomogła sędziemu

Foto: AFP

Mecz Szwajcarii z Ekwadorem w Brasilii był najsłabszym ze wszystkich dotychczasowych na mundialu. Niegodnym patrona stadionu, na którym się odbywał Mane Garrinchy, legendarnego skrzydłowego Brazylii z lat 50. i 60.

W obydwu drużynach nie było gwiazd, chociaż większość zawodników gra w dobrych klubach. W pierwszej jedenastce Szwajcarii znalazło się sześciu z klubów Bundesligi, trzech Serie A i tylko dwóch z ligi szwajcarskiej. W zespole Ekwadoru tak dobre kluby nie były reprezentowane. Z wyjątkiem Manchesteru Utd Antonio Valencii i Flamengo Rio de Janeiro Fricksona Erazo. Valencia, grający na bocznej pomocy, prezentował się słabiej niż w Premier League.

Od początku widać było, że bramki mogą paść tylko po rzutach rożnych lub wolnych.

Tak też się stało. Prowadzenie zdobył Ekwador, po strzale głową Ennera Valencii, który wykorzystał podanie z rzutu rożnego i poważny błąd zaskoczonych obrońców.

W przerwie niemiecki trener Szwajcarów Ottmar Hitzfeld zmienił jednego zawodnika i ustawienie drużyny (Xherdan Shaquiri z Bayernu przeszedł ze skrzydła na środek ataku). Miał wyczucie. Napastnik, który wszedł ?na boisko, 23-letni Admir Mehmedi, niecałe dwie minuty później, również po rogu, doprowadził do wyrównania.

Reklama
Reklama

W tym nieciekawym meczu najbardziej emocjonujące były ostatnie sekundy doliczonego czasu. Swojej szansy nie wykorzystali Ekwadorczycy, Szwajcarzy wyprowadzili kontrę, uzbecki sędzia Rawszan Irmatow nie odgwizdał faulu Ekwadorczyka, stosując przywilej korzyści, dzięki czemu drugi rezerwowy, 22-letni Haris Seferovic strzelił z bliska zwycięskiego gola.

W drugim meczu tej grupy Francja przez całą pierwszą połowę atakowała bramkę Hondurasu, dwukrotnie trafiała w poprzeczkę, ale dopiero w 45 minucie strzeliła bramkę. Rzut karny po faulu Wilsona Palaciosa wykorzystał Karim Benzema.

Druga połowa zaczęła się też od gola. Po strzale Benzemy piłka odbiła się od słupka, trafiła w ręce bramkarza, który nie zdołał jej utrzymać i pierwszy raz w historii mundiali to, czy piłka znalazła się za linią, pomogła stwierdzić technologia goal-line. Francja wygrała zdecydowanie, prowadzi w grupie E, ale zaufania swoich kibiców jeszcze nie odzyskała.

Grupa E - Brasilia

Szwajcaria - Ekwador 2:1 (0:1)

Bramki

: dla Szwajcarii – A. Mehmedi (48), H. Seferovic (90+3); dla Ekwadoru – E. Valencia (22). Żółte kartki: J. Djourou (Szwajcaria); J.C. Paredes (Ekwador). Sędziował R. Irmatow (Uzbekistan). Widzów 40 000.

Reklama
Reklama

Szwajcaria

: D. Benaglio - S. Lichtsteiner, S. von Bergen, J. Djourou, R. Rodriguez - G. Inler, V. Behrami, ?G. Xhaka, X. Shaqiri, V. Stocker ?(46, A. Mehmedi) - J. Drmic (75, H. Seferovic).

Ekwador

: A. Dominguez - J. C.  Paredes, J. Guagua, F. Erazo, W. Ayovi - A. Valencia, C. Gruezo, C. Noboa, J. ?Montero (76, J. Rojas) - E. Valencia, F. Caicedo (70, M Arroyo).

Grupa E - Porto Alegre

Francja - Honduras 3:0

(1:0)

Reklama
Reklama

Bramki

: K. Benzema (45 – karny, 72), N. Valladares (48 – samobójcza). Czerwona kartka: W. Palacios (Honduras, 43). Żółte kartki: P. Evra, ?P. Pogba, Y. Cabaye (Francja); W. Palacios, L. Garrido, Boniek Garcia (Honduras). Sędziował S. Ricci (Brazylia). Widzów 40 000.

Francja

: H. Lloris - M. Debuchy, R. Varane, M. Sakho, P. Evra - M. Valbuena (78, O. Giroud), B. Matuidi, P. Pogba (57, M. Sissoko), Y. Cabaye (65, R. Mavuba) - A. Greizmann, K.Benzema.

Honduras

Reklama
Reklama

: N. Valladares - B. Beckeles, V.  Bernardez (46, O. Chavez), ?M. Figueroa, E. Izaguirre,  A Najar (58, J. Claros), W. Palacios, L. Garrido, R. Espinoza - J. Bengtson (46, Boniek Garcia), C. Costly.

Piłka nożna
Senegal po dwóch miesiącach „przegrał” wygrany finał. Maroko mistrzem Afryki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Piłka nożna
Liga Mistrzów. W Lizbonie wierzą w cuda, Real i PSG pokazały moc
Piłka nożna
Afera bukmacherska w polskim futbolu. Dlaczego piłkarze nie mogą się czuć bezkarni
Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama